Pierwsze recenzje 007 First Light są dla IO Interactive wyjątkowo dobre: Metacritic pokazuje średnią 88, a OpenCritic 90 przy 100% rekomendacji. Krytycy chwalą historię młodego Bonda, filmowy rozmach, skradanie i gadżety, ale część z nich punktuje tempo, jazdę, walkę wręcz oraz problemy techniczne.
Czy 007 First Light to najlepsza gra o Jamesie Bondzie od lat?
007 First Light nie jest tylko poprawnym wykorzystaniem znanej licencji. Wielu recenzentów pisze o grze jak o nowym otwarciu dla Bonda w świecie gier, a część opinii idzie jeszcze dalej i nazywa ją najlepszą grową odsłoną przygód agenta 007.
Na Metacritic gra ma średnią 88/100. OpenCritic wypada jeszcze wyżej: średnia 89 przy 35 recenzjach i 100% krytyków polecających grę.
Najczęściej wraca porównanie do połączenia Hitmana z bardziej filmową przygodą akcji. Recenzenci podkreślają, że IO Interactive wykorzystuje swoje doświadczenie ze skradankami, ale nie robi po prostu Hitmana z twarzą Jamesa Bonda. Misje mają alternatywne ścieżki, gadżety Q wpływają na sposób przechodzenia lokacji, a skradanie nie kończy się od razu chaosem po jednym błędzie.
Mocno chwalony jest też scenariusz. 007 First Light pokazuje młodego Bonda jako rekruta MI6, a historia ma łączyć polityczną intrygę, klasyczny szpiegowski klimat i bardziej osobiste relacje z innymi postaciami. Z recenzji wyłania się obraz kampanii, która trzyma uwagę do końca, a Patrick Gibson dobrze odnalazł się jako młodsza, bardziej arogancka wersja agenta.
Wysoko oceniono również oprawę. Recenzenci zwracają uwagę na szczegółowe lokacje, tłumy NPC-ów, mocną warstwę dźwiękową, muzykę i występ Gibsona. W kilku tekstach przewija się też pochwała dla piosenki Lany Del Rey oraz dla sposobu, w jaki gra korzysta z bondowskiej estetyki.
Czas gry również pojawia się w źródłach. Główna kampania ma zajmować około 13–14 godzin, zależnie od stylu gry i poziomu trudności. Do tego dochodzi tryb TacSim, który według części recenzentów dodaje powody do powrotu po napisach, choć nie wszyscy uznają go za szczególnie rozbudowany.
Największe wady 007 First Light według recenzji

Najczęściej wymieniane wady nie przekreślają dobrego odbioru, ale studzą entuzjazm. Krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na tempo i zbyt prowadzone za rękę fragmenty śledcze. Gra potrafi zwalniać po dynamicznych sekwencjach, a początkowe części misji bywają zbyt długie i mało wymagające.
W kilku tekstach pojawiają się też uwagi do walki. Bójki bywają toporniejsze od skradania i strzelanin, kamera w starciach wręcz potrafi przeszkadzać, a potyczki z kilkoma przeciwnikami w ciasnych przestrzeniach nie zawsze wypadają najlepiej. Lepiej oceniane są strzelaniny, słabiej – sekwencje jazdy, które według części krytyków nie dorównują reszcie gry.
Technikalia też nie są całkiem bez skazy. W recenzjach pojawiają się wzmianki o crashach, softlocku w jednym z poziomów, długich czasach wczytywania po porażkach oraz problemach na części konfiguracji PC i Linuxa. Mowa m.in. o cache’u shaderów, synchronizacji audio i kłopotach na Proton Experimental, choć na innych zestawach gra działała stabilniej.
Krytycy przyjęli 007 First Light bardzo ciepło i rzadko wychodzą poza zakres „solidna gra” a „świetny Bond”. Dopiero odbiór po premierze pokaże jednak, czy gracze równie chętnie wybaczą wolniejsze fragmenty, techniczne potknięcia i mniej udane sekwencje jazdy.
Przykładowe oceny 007 First Light
- Metacritic – 88/100
- OpenCritic – 90/100
- Gfinity – 100/100
- VGC – 5/5
- Indigo GEEK – 95/100
- SECTOR.sk – 9.5/10
- Xbox Achievements – 92%
- DualShockers – 9/10
- Screen Rant – 90/100
- Creative Bloq – 90/100
- Worth Playing – 8.5/10
- TierraGamer – 85/100
- CGMagazine – 80/100
- Game Rant – 8/10
- The Outerhaven Productions – 4/5
- Gamer.no – 70/100



