Afera z użyciem AI w The Alters. 11 bit studios publikuje oświadczenie

Udostępnij:

Chcecie posłuchać o absurdalnej aferze, w której oberwało się studiu regularnie dostarczającemu dobre gry? No to zapraszam, bo 11 bit studios naprawdę (nie) miało się z czego tłumaczyć.

Skrót informacji

  • W The Alters znaleziono dwa cytaty sugerujące użycie sztucznej inteligencji. Chodzi o słynne: „Jasne, oto poprawiona wersja…”.
  • Część graczy oburzyła się i oskarżyła 11 bit studios o lenistwo.
  • Polscy developerzy opublikowali oświadczenie, wyjaśniając, że jedna z grafik była przeoczonym placeholderem, a tłumaczenie na brazylijsko-portugalską wersję językową wykonano pospiesznie ze względu na napięte terminy.
  • Naprawdę o to cała afera?

W The Alters znalazły się treści stworzone przez AI

The Alters okazało się umiarkowanym sukcesem. Według serwisu Gamalytic na Steamie sprzedano ponad 200 tysięcy egzemplarzy gry. Oceny zarówno graczy, jak i krytyków są bardzo pozytywne, a w szczycie popularności w produkcję 11 bit studios na platformie Valve grało jednocześnie ponad 18 tysięcy użytkowników. Tytuł dostępny jest również m.in. w usłudze Game Pass oraz na konsolach Xbox Series X|S i PlayStation 5.

Pomińmy jednak rozważania na temat jakości gry, bo na horyzoncie pojawiła się absurdalna afera, która zmusiła twórców Frostpunka do wydania oficjalnego oświadczenia. Gracze zauważyli, że w dwóch miejscach w grze pojawia się słynne: „Jasne, oto poprawiona wersja…”, czyli jedno z typowych zdań, które można usłyszeć podczas korzystania z ChatGPT po próbie poprawienia jakiegoś tekstu.

Pierwszy przypadek dotyczy graficznego tła, na którym widnieje fragment dziennika kapitana. Drugi – napisów w brazylijskim wariancie języka portugalskiego, wyświetlanych w trakcie filmu, który Janowie Dolscy mogą obejrzeć w jednym z pomieszczeń bazy. Screeny tych fragmentów możecie zobaczyć poniżej.

Jak zareagowała część komentujących? Rozpoczęło się małe polowanie na czarownice, a w skrajnych przypadkach oskarżono 11 bit studios o lenistwo. W odpowiedzi developerzy zdecydowali się na publikację oficjalnego oświadczenia, w którym wyjaśniają, skąd wzięły się te „piekielne występki”.

Jak czytamy, w przypadku dzienników kapitańskich chodzi o placeholder, który został stworzony przez projektanta grafiki. Nie miał on trafić do finalnej wersji gry, ale został przeoczony i właśnie dlatego dzisiaj o tym piszemy.

Oświadczenie odnosi się również do wspomnianych tłumaczeń. Zrealizowano je, jak to często bywa przy dużych produkcjach, przez zewnętrzne firmy. Owy outsource nie zdążył z pełnym przekładem niektórych filmowych dialogów, dlatego twórcy The Alters wspomogli się sztuczną inteligencją. 11 bit studios podkreśla, że było to lepsze rozwiązanie niż brak tłumaczenia w ogóle. W przedostatnim akapicie oświadczenia czytamy, że dotyczy to około 10 tysięcy słów z łącznej liczby 3,4 miliona, co stanowi zaledwie 0,3% całej gry.

Problem z tzw. rzyci

We’ve seen a wide range of accusations regarding the use of AI-generated content in The Alters, and we feel it’s important to clarify our approach and give you more context.

11 bit studios | WISHLIST DEATH HOWL (@11bitstudios.bsky.social) 2025-06-30T15:31:23.733Z

Oświadczenie opublikowano wyłącznie na profilu studia w serwisie BlueSky, a poniżej pojawiły się komentarze w następującym tonie:

Czyli innymi słowy: nie kupujcie żadnej z waszych gier, bo jeśli tylko pojawi się okazja, żeby zwolnić ludzi, wrzucając do gry jakiś bezwartościowy bełkot, to z niej skorzystacie. No więc… w imieniu osób, które tworzą sztukę, uczyły się jej i ciężko pracowały, żeby ją tworzyć: pier***cie się.

~ Jessie Jeans

Ja natomiast pozwolę sobie stanąć w roli adwokata diabła i stwierdzić, że nie widzę najmniejszego problemu w sposobie, w jaki polscy developerzy skorzystali z pomocy sztucznej inteligencji. Jedynym sensownym zarzutem wydaje się dla mnie brak zaznaczenia w ankiecie Valve, że gra zawiera elementy wygenerowane przez AI – o czym, jak wynika z oświadczenia, studio miało pełną świadomość.

Przeczytaj również: Nasze zestawienie recenzji The Alters

Korzystanie z AI przy tłumaczeniach czy w drobnych elementach graficznych, które niemal umykają uwadze graczy, nie powinno być traktowane jak grzech śmiertelny, zwłaszcza w przypadku studia, które nie dysponuje budżetem na poziomie produkcji AAA i tysiąca pracowników.

Źródło: X, BlueSky.

Ostatnie newsy

Xbox

Xbox w Australii wymaga weryfikacji wieku przed dostępem do gier R18+

Microsoft zaczął informować australijskich użytkowników Xboksa i Microsoft Store na PC, że od końca sierpnia 2026 roku mogą zostać poproszeni ...
Cult of the Lamb

Devolver Digital opuszcza giełdę. Wydawca Cult of the Lamb wraca w prywatne ręce przez presję rynku

Wydawca gier niezależnych Devolver Digital oficjalnie zapowiedział wycofanie swoich akcji z obrotu na londyńskim rynku giełdowym AIM i powrót do ...
Path of Exile 2

Grinding Gear Games szuka polskiego tłumacza. Path of Exile 1 i 2 z powiększonym zespołem lokalizacji

Grinding Gear Games oficjalnie rozpoczęło rekrutację na stanowisko polskiego tłumacza, który dołączy do zespołu odpowiedzialnego za polską wersję językową gier ...
O AUTORZE

Rodowity bałuciarz i entuzjasta filozoficznej pulpy. Kontakt: filip.chrzuszcz@gry-wideo.pl.

📊 Liczba wpisów: 65 (w redakcji od 24.06.2025)