Nvidia przestaje osobno pokazywać gamingowe GPU. AMD dostaje okazję, ale łatwej drogi nie ma

Udostępnij:

Nvidia ogłosiła rekordowe wyniki za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027 i zmienia sposób raportowania przychodów. Firma nie będzie już osobno pokazywać sprzedaży kart graficznych dla graczy oraz profesjonalistów. Dla AMD to okazja, by mocniej zawalczyć o mainstreamowe GPU, choć własne prognozy firmy studzą nadmierny optymizm.

Czy AMD może wykorzystać słabszą ekspozycję gamingowych kart graficznych Nvidii?

NVIDIA
NVIDIA

Według Tom’s Hardware Nvidia zamknęła pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027 z przychodem na poziomie 81,615 mld dolarów. Oficjalny raport firmy potwierdza rekordowy kwartał, w którym Data Center przyniosło 75,2 mld dolarów, a Edge Computing 6,4 mld dolarów.

Najważniejsza zmiana dla graczy nie dotyczy jednak samego rekordu finansowego. Nvidia zapowiedziała nowy układ raportowania wyników, w którym sprzedaż konsumenckich i profesjonalnych kart graficznych nie będzie już widoczna jako osobna kategoria. GeForce’y, układy do stacji roboczych i inne rozwiązania graficzne zostaną rozdzielone między segmenty zależne od rynku, na który trafiają.

To symboliczny moment. Przez lata Nvidia była dla wielu graczy przede wszystkim producentem kart graficznych. Teraz firma pokazuje inwestorom, że centrum jej biznesu znajduje się gdzie indziej. AI, centra danych, sieci i kompletne platformy serwerowe stały się ważniejsze niż przejrzyste pokazanie, ile pieniędzy przynoszą same GPU dla PC.

Nvidia nadal rozwija GeForce’y, ale opowieść finansowa jest już inna

W oficjalnym raporcie za Q1 FY2027 Nvidia tłumaczy, że nowy podział ma lepiej odzwierciedlać obecne i przyszłe źródła wzrostu. Firma będzie raportować dwie główne platformy: Data Center oraz Edge Computing. Do tej drugiej trafią między innymi PC, konsole, stacje robocze, robotyka, motoryzacja i infrastruktura AI-RAN.

To nie znaczy, że Nvidia porzuca graczy. W tym samym komunikacie firma wspomina DLSS 4.5 i zapowiedź DLSS 5, więc rozwój technologii graficznych trwa. Zmienia się jednak perspektywa. Gamingowe GPU nie są już osobnym filarem w raportach, tylko częścią szerszej kategorii urządzeń brzegowych.

Dla rynku PC to gorsza przejrzystość. Jeśli sprzedaż GeForce’ów spadnie, trudniej będzie oddzielić ten sygnał od wyników innych urządzeń w Edge Computing. Jeśli wzrośnie, też nie zobaczymy tego tak jasno jak wcześniej. Gracze i media zostaną w większym stopniu skazani na komentarze firmy, dane sklepowe, ankiety sprzętowe oraz szacunki analityków.

Kontekst jest niewygodny dla odbiorców gamingowych. Ten sam problem widać przy obawach o to, że boom na AI może uderzać w dostępność i produkcję kart GeForce RTX 50. Teraz dochodzi do tego zmiana raportowania, która jeszcze mocniej przesuwa uwagę z rynku graczy na klientów kupujących całe platformy AI za dziesiątki miliardów dolarów.

AMD ma argument w Radeonach RX 9000 i strategii mainstreamowej

AMD
AMD (źródło: Unsplash)

To właśnie tutaj pojawia się szansa dla AMD. W wynikach za pierwszy kwartał 2026 roku firma podała, że przychody z gamingu wyniosły 720 mln dolarów, czyli wzrosły o 11% rok do roku. AMD wskazało, że pomogło solidne zapotrzebowanie na Radeony, częściowo osłabione niższymi przychodami z układów semi-custom.

W transkrypcie rozmowy z inwestorami AMD doprecyzowało, że wzrost w grafice był napędzany popytem na najnowsze GPU Radeon RX 9000. To ważne, bo pokazuje, że RDNA 4 nie jest wyłącznie papierową odpowiedzią na GeForce’y. Nowe karty faktycznie poprawiły wyniki działu graficznego, nawet jeśli skala pozostaje znacznie mniejsza niż u Nvidii.

AMD od dłuższego czasu sygnalizuje też, że nie chce prowadzić najważniejszej bitwy wyłącznie na szczycie segmentu. W firmowym wpisie po Financial Analyst Day spółka deklarowała, że w konsumenckiej grafice koncentruje się na dostarczaniu najlepszych mainstreamowych GPU dla graczy. To pasuje do obecnej sytuacji: jeśli Nvidia skupia narrację na AI, AMD może próbować wygrać tam, gdzie gracze najczęściej realnie kupują sprzęt – w średniej i wyższej średniej półce.

Radeony RX 9070 XT i RX 9070 dają do tego sensowny punkt zaczepienia. Przy premierze AMD zapowiadało 16 GB pamięci GDDR6, architekturę RDNA 4, trzecią generację ray tracingu, FSR 4 oraz ceny sugerowane 599 dolarów za RX 9070 XT i 549 dolarów za RX 9070. To nie jest frontalny atak na absolutny high-end Nvidii, lecz próba przekonania graczy relacją ceny, pamięci i wydajności.

Software może być dla AMD równie ważny jak sama karta graficzna

Największy problem Radeonów nie kończy się na surowych klatkach na sekundę. Nvidia przez lata zbudowała przewagę wokół DLSS, ray tracingu, sterowników, współpracy z deweloperami i przyzwyczajenia graczy. AMD musi więc walczyć nie tylko ceną, lecz także zaufaniem do całej platformy.

Dlatego aktualne deklaracje dotyczące FSR 4.1 są istotne. Według relacji branżowych AMD ma rozszerzyć obsługę FSR 4.1 na Radeony RX 7000 w lipcu 2026 roku, a na Radeony RX 6000 na początku 2027 roku. Jeśli ta aktualizacja realnie poprawi jakość obrazu i stabilność, AMD dostanie argument nie tylko dla kupujących RX 9000, ale też dla użytkowników starszych Radeonów.

To może zmniejszyć psychologiczną przewagę Nvidii. Gracz, który widzi dłuższe wsparcie starszych kart i dojrzalszy upscaling, łatwiej zaryzykuje zakup Radeona przy kolejnej wymianie sprzętu. Bez tego AMD będzie nadal trafiać głównie do osób, które patrzą na czystą opłacalność i są gotowe zaakceptować słabszy ekosystem funkcji.

Tyle że sama luka po Nvidii nie wystarczy. Dane Jon Peddie Research pokazywały, że Nvidia kończyła 2025 rok z około 94% rynku desktopowych kart AIB, podczas gdy AMD spadło do około 5%. To przepaść, której nie zasypuje jedna udana generacja, nawet jeśli RX 9000 wypada lepiej niż poprzednicy.

Własne prognozy AMD studzą narrację o szybkim przejęciu rynku

Największy hamulec dla AMD znajduje się w wypowiedziach samej fiżrmy. W transkrypcie wyników za Q1 2026 Lisa Su wskazała, że popyt w gamingu w drugiej połowie roku będzie pod presją wyższych kosztów pamięci i komponentów. Dyrektor finansowy Jean Hu dodała, że AMD spodziewa się spadku przychodów gamingowych w drugiej połowie 2026 roku o ponad 20% względem pierwszej połowy.

To nie brzmi jak zapowiedź agresywnego marszu po rynek GeForce’ów. Bardziej jak ostrożne zarządzanie biznesem w momencie, gdy pamięć, komponenty i moce produkcyjne robią się droższe. AMD ma więc szansę, ale nie w warunkach idealnych.

Dochodzi jeszcze jeden problem: AMD też goni pieniądze z AI. W tym samym kwartale segment Data Center firmy osiągnął 5,8 mld dolarów przychodu i urósł o 57% rok do roku dzięki procesorom EPYC oraz rampie akceleratorów Instinct. Jeśli spółka musi wybierać, gdzie kierować najwięcej uwagi, AI i serwery będą miały większą siłę przyciągania niż karty graficzne dla graczy.

Najuczciwszy wniosek jest więc umiarkowany. AMD może wykorzystać zmęczenie graczy polityką Nvidii, mniejszą przejrzystością raportów i wysokimi cenami GeForce’ów. Musi jednak dowieźć dostępność Radeonów RX 9000, utrzymać opłacalność mimo droższych komponentów i pokazać, że FSR oraz sterowniki przestały być słabszą stroną całej platformy.

Nvidia nie oddaje gamingu bez walki, ale jej raporty coraz wyraźniej mówią inwestorom: najważniejszy wzrost jest w AI. Dla AMD to rzadkie okno, by przypomnieć graczom o Radeonach. Pytanie nie brzmi jednak, czy AMD może wejść mocniej w gamingowe GPU. Może. Pytanie brzmi, czy zrobi to wystarczająco szybko i szeroko, zanim kolejna generacja GeForce’ów znów przykryje całą dyskusję.

Ostatnie newsy

Assassin's Creed Black Flag Resynced

Assassin’s Creed Black Flag Resynced sprzedał ponad 3 mln kopii w tydzień! Ubisoft zapowiada NG+

Assassin’s Creed Black Flag Resynced sprzedał ponad 3 mln egzemplarzy w pierwszym tygodniu po premierze 9 lipca 2026 roku. Ubisoft ...
Xbox Game Pass

Wielu członków kierownictwa studiów Xboxa ma „absolutnie nie znosić” Game Passa

Jason Schreier twierdzi, że wielu członków kierownictwa studiów Xboxa uważa Game Pass za usługę obniżającą wartość ich gier. Dziennikarz przewiduje ...
Square Enix

Square Enix ma już 16 pozycji dla Nintendo Switcha 2. FF, Dragon Quest i Kingdom Hearts w drodze

Square Enix szeroko wspiera Nintendo Switch 2. Po zsumowaniu wydanych i zapowiedzianych produkcji firma ma 16 pozycji w harmonogramie konsoli ...
O AUTORZE

Miłośnik gier souslike i RPG, który kocha tytuły takie jak Dark Souls i Disco Elysium całym sercem. Ostatnio pochłonął go Resident Evil. Poza grami pasjonuje się popkulturą w praktycznie każdej formie... Zobacz więcej...

📊 Liczba wpisów: 1364 (w redakcji od 17.01.2025)