Ekscytacja wokół Battlefield 6 sięga zenitu, ale wraz z nią pojawiły się także próby oszustw. Fałszywe reklamy testów trybu Battle Royale kuszą graczy obietnicą wczesnego dostępu, podczas gdy w rzeczywistości prowadzą prosto w sidła cyberprzestępców.
Scammerzy atakują graczy Battlefield 6 podszywając się pod EA
Scammerzy doskonale wiedzą, jak wykorzystać hype. Tym razem obrali za cel fanów Battlefield 6, podszywając się pod EA i rzekome zaproszenia do zamkniętych testów Battle Royale. Reklamy, które zaczęły pojawiać się m.in. na Reddicie, przekierowują na fałszywe strony udające Steam. Wystarczy chwila nieuwagi, by stracić dostęp do swojego konta – razem z całą biblioteką gier.
Nie dziwi, że to właśnie Battle Royale stał się przynętą – tryb ten jest najgoręcej wyczekiwaną nowością. EA ujawniło niedawno, że w Battlefield 6 pojawi się zupełnie nowa mechanika – zabójczy krąg, który natychmiast eliminuje każdego, kto przekroczy jego granicę. To radykalna różnica wobec konkurencji w rodzaju Warzone czy Fortnite, gdzie strefa tylko stopniowo zadaje obrażenia. Nic więc dziwnego, że gracze marzą o tym, by przetestować go jak najszybciej.
Problem w tym, że na takie pragnienia czekają oszuści. EA przypomina, że jedynym oficjalnym źródłem zaproszeń do testów pozostaje Battlefield Labs, a wszelkie reklamy i „ekskluzywne oferty” to zwykłe próby kradzieży danych.
Dowiedz się więcej: EA twierdzi, że z cheaterami nie da się wygrać
Na szczęście na prawdziwe nowości nie trzeba długo czekać. 26 września podczas Tokyo Game Show poznamy szczegóły kampanii fabularnej, a premiera gry zaplanowana na 10 października zapowiada powrót serii w wielkim stylu – zarówno na PC, jak i konsolach nowej generacji.
Źródło: GameRant



