Jeszcze niedawno wiele osób wieszczyło katastrofę. Kiedy ogłoszono, że to właśnie Bloober Team – studio znane z Layers of Fear i The Medium – odpowie za remake legendarnego Silent Hill 2, internet zalała fala sceptycyzmu. Dla wielu graczy to była ryzykowna decyzja – zbyt święty materiał.
A jednak krakowskie studio dowiozło. Silent Hill 2 Remake zdobył uznanie fanów i krytyków, a Bloober nie tylko odzyskał twarz, ale i zyskał nowe zlecenie od Konami – tym razem na remake pierwszego Silent Hilla. Dziś twórcy mówią jasno, że nie są już outsiderami.
Najważniejsze informacje
- Bloober Team zdobył uznanie i zaufanie fanów oraz krytyków dzięki udanemu remake’owi Silent Hill 2.
- Konami powierzyło studiu kolejne zadanie – remake pierwszego Silent Hilla.
- Studio rozwija autorski projekt Cronos: The New Dawn, który będzie osadzony w retro-futurystycznym, inspirowanym radziecką propagandą Krakowie.
- Twórcy podkreślają, że po sukcesie chcą dalej eksperymentować i rozwijać swoje gry.
Bloober Team. Od niedocenionych do pewnych siebie
Bloober Team z pewnością nie miał łatwego zadania. Oryginalny Silent Hill 2 jest otoczony kultem i studio bardzo łatwo mogło narazić się na gniew niezadowolonych fanów pierwowzoru. Twórcy nie byli aż tak mocno kojarzeni na arenie międzynarodowej jak dziś, więc naturalnie nie wzbudzali zaufania wśród graczy. Nic dziwnego, przecież to oczywiste, że odświeżenie tak ważnej gry powinno znajdywać się w odpowiednich rękach.
Zlecenie tego Bloober Teamowi rodziło wiele wątpliwości, szczególnie wśród miłośników horrorów. Przez ten cały czas nie było wiadome, czy studio sprosta wyzwaniu odświeżenia jednego z najważniejszych przedstawicieli gatunku. Oprócz samych umiejętności trzeba było uwzględnić również aspekt psychologiczny, a mianowicie presję, jaka ciążyła na rodzimym dla nas studiu.

Twórcy faktycznie podołali, a remake cieszy się uznaniem fanów na całym świecie, tym samym podnosząc status samego studia. Sukces potwierdza fakt, że Konami bardzo chętnie zobaczy ponownie Bloober Team przy odświeżaniu kolejnego kultowego klasyka – pierwszego Silent Hilla. Przed deweloperami czeka sporo roboty, ponieważ pracują nad całkowicie autorskim projektem, czyli Cronos: The New Dawn.
Zaczynamy powoli przestawać czuć się jak niedoceniani outsiderzy po Silent Hillu. Okres związany z Silent Hillem nie był łatwy z punktu widzenia opinii publicznej. Pojawiało się mnóstwo głosów: „O nie, Bloober to robi. Zniszczą to”. To było bardzo trudne dla całej firmy – żeby trzymać się swojej wizji i wkładać całe serce w projekt, mimo że większość ludzi tego nie chciała. Udowodniliśmy, że się mylili – i to jest super.
~ Jacek Zięba (reżyser Cronos: The New Dawn)
Zespół pracował przez dwa lata w cieniu potężnych oczekiwań i nieufności ze strony fanów kultowego oryginału. Mimo to pozostał wierny swojej wizji, wkładając serce w projekt, który ostatecznie pokazał, że Bloober może nie tylko tworzyć niszowe projekty, ale i odważnie mierzyć się z legendami.
Trudno nie zauważyć, że Bloober Team znajduje się całkowicie w innym miejscu niż przed premierą remake’u i Zięba również to dostrzega. Gracze nie kryją sympatii do studia i z zainteresowaniem czekają na kolejne projekty.

Reżyser gry cieszy się, że będzie miał szansę zaprezentować graczom na świecie jego ulubione miejsce akcji – rodzinne miasto, czyli Kraków. Jednak nie będzie to Kraków, który znamy – będzie wzbogacony o elementy sci-fi katastrofy i estetykę ZSRR z lat 80. Retro-futurystyczny setting inspirowany radziecką propagandą stworzy świeżą atmosferę, która znacznie odróżni Cronosa od Silent Hilla 2.
Jesteśmy w innym momencie. Myślę, że właśnie teraz jedziemy na fali zainteresowania – i musimy dowieźć. Wiemy, że musimy dowieźć. Wkładamy serce w każdą grę i robimy, co tylko możemy, by była jak najlepsza.
~ Jacek Zięba
Studio nie jest pozbawione presji, a po udanym odświeżeniu kultowego klasyka, odbiorcy ich gier mogą mieć bardzo wysokie oczekiwania względem nadchodzącej produkcji. Jednak ta presja już ma zupełnie inny wydźwięk – jest pozbawiona ostrego sceptycyzmu i wiąże się z dużymi nadziejami, że krakowskie studio znowu dowiezie solidny produkt. Grzegorz Like – główny scenarzysta Cronos – oznajmia, że zespół ma chęci dalszego rozwoju po sukcesie Silent Hilla 2.

Za każdym razem, gdy wydajesz grę, uczysz się czegoś. Zmieniasz się, ewoluujesz. Starasz się być lepszy. Przysięgam, naprawdę chcemy być lepsi – nawet po Silent Hillu. Ludzie mówili: „To jest perfekcja!” – ale to nie jest perfekcja.
~ Grzegorz Like
Jacek Zięba w odpowiedzi porównał nowe projekty do… pizzy.
A może jest? Lubimy mówić, że Silent Hill i Cronos to jak dwie pizze z różnymi dodatkami. Nawet jeśli jedna z nich była idealna, to teraz pokażemy wam zupełnie inną.
~ Jacek Zięba
Ta wypowiedź oddaje filozofię Bloobera po osiągnięciach Silent Hilla 2 – chęć eksperymentowania bez porzucania korzeni. Studio nie chce kopiować siebie, tylko ewoluować.
Kliknij tutaj: Co przygotował Xbox na gamescom?
Po latach niepewności Bloober Team w końcu zyskał status twórców zaufanych. Sukces remake’u Silent Hilla 2 otworzył im drogę nie tylko do kolejnych projektów, ale też do zmiany wizerunku – z „tych od Layers of Fear” do „tych od Silent Hilla”.
Źródło: PC Gamer



