Krakowskie studio nie próżnowało przez ostatnie lata. Prezes Piotr Babieno potwierdził, że 2026 rok przyniesie serię zapowiedzi nowych gier, a jedną z nich jest Projekt H. Według szefa firmy to produkcja z największym komercyjnym potencjałem w historii zespołu, który stworzył Cronosa.
Czego spodziewać się po Projekcie H? Piotr Babieno zdradza strategię Bloober Team
Studio pojawi się na kilku targach i wydarzeniach branżowych, gdzie planuje stopniowo uchylać rąbka tajemnicy. Na graczy czekają informacje zarówno o zupełnie nowych tytułach, jak i aktualizacje dotyczące już ogłoszonych projektów.
Za kulisami trwa intensywna praca. Segment first-party obsługują dwa osobne zespoły produkcyjne, każdy skupiony na własnym dużym projekcie. Oba to horrory z silnym naciskiem na narrację, adresowane głównie do graczy preferujących doświadczenie dla pojedynczego gracza. Równolegle działa Broken Mirror Games, odpowiadający za współpracę z zewnętrznymi partnerami przy trzecim tytule z tego gatunku.
Zespół odpowiedzialny za Cronosa pracuje teraz nad czymś zupełnie nowym. Projekt H jest wciąż na etapie preprodukcji, ale Babieno już teraz mówi o nim z wyraźnym entuzjazmem.
Zapowiada się to jako najbardziej ambitny projekt, jaki ten zespół do tej pory realizował, z największym potencjałem komercyjnym spośród wszystkich ich tytułów.
~ Piotr Babieno
Interesująca jest przy tym deklaracja finansowa: mimo większych ambicji budżet produkcji ma pozostać niższy niż przy Cronosie. Babieno tłumaczy to korzyściami ze specjalizacji w jednym gatunku. Wieloletnie doświadczenie w horrorach pozwala ponownie wykorzystywać elementy pipeline’u produkcyjnego, co obniża koszty bez uszczerbku dla skali projektu. Studio prowadzi też badania rynkowe, które mają pomóc precyzyjnie określić pozycjonowanie gry. O dacie premiery nie ma jeszcze mowy.
Projekt M zmienił zespół odpowiedzialny za realizację. Babieno nie wdawał się w szczegóły reorganizacji, zaznaczył jednak, że kierunek prac go satysfakcjonuje, a planowane nakłady finansowe pozostają bez większych zmian.
Layers of Fear 3 – ogłoszone w lutym – idzie natomiast inną ścieżką. Żaden z wewnętrznych zespołów studia nad nim nie pracuje. Produkcja powstaje w modelu co-developmentu z udziałem oryginalnych twórców marki.
Przeczytaj również: Highguard zamyka serwery
Babieno zwrócił też uwagę na istotny fakt finansowy, że poza jedną grą powstającą przy wsparciu zewnętrznego wydawcy, całe portfolio studia finansowane jest z własnej kieszeni. To oznacza, że Bloober Team przez ostatnie lata konsekwentnie inwestował własne środki, a zwrot z tych nakładów powinien być widoczny w kolejnych latach.
Źródło: inwestycje.pl



