Endgame w Borderlands 4 wywołał sporo kontrowersji wśród graczy. Ultimate Vault Hunter, który odblokowuje się po ukończeniu kampanii, miał być nagrodą dla najwytrwalszych fanów. Jednak część społeczności uważa, że start w tym trybie jest frustrujący i zbyt ubogi w stosunku do włożonego wysiłku.
Graeme Timmins odpowiada na krytykę endgame’u w Borderlands 4
Wielu fanów po prostu czuje rozczarowanie i frustrację, wskazując na brak punktów szybkiej podróży czy niedopracowany start postaci. Twórcy bronią decyzji, tłumacząc, że endgame ma być wyzwaniem, ale jednocześnie zapewniają, że bacznie obserwują opinie społeczności i nie wykluczają zmian. Dyrektor kreatywny Borderlands 4 – Graeme Timmins – odpowiedział na krytykę i jasno zaznaczył, że zamysł był od początku świadomy.
Endgame ma być zdobyty i trudny, dlatego lubimy to wyzwanie.
~ Graeme Timmins
Naszym celem było zapewnienie graczom przestrzeni, w której mogą ponownie eksplorować świat, zdobywać SDU (Storage Deck Upgrades), awansować do poziomu 50, wykonywać wyzwania UVH i korzystać z nagród z misji kampanii, by stworzyć i przetestować nowe buildy.
~ Graeme Timmins
Kontrowersyjny start na 30. poziomie w Borderlands 4

Ultimate Vault Hunter pozwala rozpocząć grę nową postacią od razu na 30. poziomie i pominąć kampanię fabularną. Brzmi zachęcająco, ale pojawił się problem – gracze otrzymują wciąż nieukończoną postać oraz świat pozbawiony punktów szybkiej podróży i odkrytych lokacji.
Paul Tassi z Forbes oraz wielu użytkowników X/Twittera zwróciło uwagę, że balans jest mało satysfakcjonujący.
Rozpoczęcie od 30. poziomu jest bardzo rozczarowujące. Jeśli i tak trzeba odblokowywać większość rzeczy od nowa, to równie dobrze można ponownie przejść kampanię.
~ jeden z graczy
Rozpocząłem grę Rafą, a później spróbowałem Vexa i byłem rozczarowany, gdy zdałem sobie sprawę, ile pracy mnie czeka.
~ jeden z graczy
Szybka podróż i specjalizacje pod lupą w Borderlands 4

Jednym z najczęściej podnoszonych tematów jest brak przeniesienia punktów szybkiej podróży do trybu UVH. Timmins odpowiedział, że część HUB-ów i bezpiecznych domów pozostaje dostępna, ale gracze muszą je ponownie odkrywać spod mgły wojny.
Kolejną kwestią są specjalizacje – czemu punkty zdobyte na jednej postaci nie są współdzielone między innymi bohaterami? Twórca zdecydował się wytłumaczyć decyzję projektową.
Chcieliśmy, by gracze naprawdę specjalizowali swoje indywidualne postacie. W poprzednich grach otrzymaliśmy feedback, że system globalny dawał przewagę graczom, którzy chcieli bardziej naturalnych przejść. Teraz każda postać dostaje ten moment awansu częściej.
~ Graeme Timmins
Przeczytaj też: Informacje o Assassin’s Creed Remake
Mimo obrony obecnych rozwiązań Timmins podkreślił, że studio uważnie obserwuje dyskusję w sieci. To oznacza, że jeśli głosy niezadowolenia będą się nasilać, możliwe są poprawki w przyszłych aktualizacjach.
Źródło: GamesRadar+



