Minął zaledwie miesiąc od premiery, a Borderlands 4 można już kupić taniej o niemal jedną trzecią. Cena na PC spadła do 175 zł na stronie Loaded (dawniej CDKeys) co z jednej strony kusi fanów, a z drugiej rodzi pytania o kondycję rynku gier AAA. Na Steam zaś możemy dostrzec obniżkę -20%.
Szybka przecena Borderlands 4 zaskakuje. Gracze pytają o to, czy to jeszcze promocja, czy już panika?
Borderlands to marka, która od zawsze żyła w duecie – ekscentryczna narracja Gearboxa i niekończący się loot grind. Czwarta odsłona – mimo kilku potknięć technicznych – jest reklamowana jako powrót do korzeni. W recenzjach chwalono zwłaszcza dynamiczną walkę, nowych bohaterów, a także otwarty świat Kairos, który wreszcie pozwala graczom poczuć się jak w prawdziwym postapokaliptycznym westernie science fiction.
Ciekawe jest to, że seria – znana z barwnej, humorystycznej stylistyki – w czwartej części próbuje mocno inwestować w endgame. Powrót Ultimate Vault Hunter Mode, cotygodniowe lochy i misje, a także obietnica nowych sprawiają, że gra ma być produkcją na lata.
I właśnie dlatego przecena po zaledwie czterech tygodniach budzi emocje. Jeszcze dekadę temu takie sytuacje zdarzały się rzadko – dziś szybki spadek cen to codzienność. Rynek cyfrowy, ogromna konkurencja i rosnące koszty życia graczy sprawiają, że wydawcy wolą szybko przyciągnąć kolejnych klientów, zamiast czekać na długoterminową sprzedaż po pełnej cenie.

Dla pewnej grupy fanów to jednak dobra wiadomość – jeśli ktoś miał czekać na obniżkę, teraz ma ku temu świetną okazję. A że gra wspiera pełny cross-play między PC, Xboxem, PlayStation i Nintendo Switch 2, łatwiej niż kiedykolwiek zebrać drużynę znajomych i wspólnie eksplorować lochy, rozwalać hordy przeciwników i kolekcjonować broń w absurdalnych ilościach.
Nie przegap: Twórca Assassin’s Creed nie odszedł z własnej woli?
Czy obniżka to sygnał, że Borderlands 4 sprzedaje się gorzej, niż oczekiwano? Według Gamalytic grę posiada 2.2 miliona graczy, a budżet miał wynosić dwa razy więcej niż przy produkcji poprzedniej części. Co za tym idzie, koszt „czwórki” potencjalnie wynosi około 300 milionów dolarów, gdzie przewidywany przychód brutto na ten moment wynosi niecałą połowę tej kwoty.
Źródła: Windows Central, Forbes



