Pearl Abyss po cichu dodało zabezpieczenie Denuvo do pecetowej wersji Crimson Desert zaledwie siedem dni przed premierą, wywołując falę gniewu wśród graczy. Na forach Steama i Reddita pojawiły się apele o masowe anulowanie preorderów i bojkot wersji PC. Społeczność zarzuca studiu brak transparentności i celowe ukrywanie informacji o DRM aż do ostatniej chwili.
Czy Denuvo wpłynie na wydajność Crimson Desert? Kontrowersje wokół wersji PC
Crimson Desert było jedną z najbardziej wyczekiwanych premier marca 2026 roku. RPG akcji z otwartym światem od koreańskiego studia Pearl Abyss imponowało prezentacjami walki i rozbudowaną krainą Pywel. Wszystko wskazywało na to, że premiera na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S przebiegnie spokojnie. Tak się nie stało.
12 marca – dokładnie tydzień przed debiutem – na karcie Steam gry po cichu pojawiła się informacja o zastosowaniu zewnętrznego DRM: Denuvo Anti-tamper. Potwierdzają to zarówno SteamDB, jak i branżowe serwisy śledzące zmiany na platformie. Do opisu dołączono również wzmiankę o limicie aktywacji, który ogranicza uruchomienie gry do pięciu różnych komputerów w ciągu jednej doby, co u części graczy wywołało dodatkową irytację.
Denuvo to system antypiracki, który szyfruje pliki wykonywalne gry i na bieżąco monitoruje próby modyfikacji kodu. W praktyce oznacza to skuteczne opóźnianie pojawienia się cracków na nielegalne kopie gry, co leży w oczywistym interesie wydawcy. Gracze od lat wiążą jednak to rozwiązanie z możliwymi spadkami wydajności i mikroprzycięciami, szczególnie w tytułach mocno obciążających procesor.
Istnieją udokumentowane przypadki tychże problemów. Media przywołują m.in. Resident Evil Village, które wymagało łatki poprawiającej klatkaż po głośnych skargach społeczności. W przypadku rozbudowanego otwartego świata Crimson Desert, pełnego dużych bitew i złożonych skryptów, nawet niewielki narzut na CPU może być boleśnie odczuwalny na słabszych zestawach sprzętowych.
Forum Steama gry zostało błyskawicznie zdominowane przez wątki krytykujące decyzję studia. Jeden z najpopularniejszych nosi wymowny tytuł: DENUVO = preorder instantly aggressively cancelled!!!. Jego autor przekonuje, że Denuvo to marnowanie pieniędzy dewelopera, a gra i tak zostanie złamana w dniu premiery, przez co studio straci kupujących. W dyskusjach regularnie przewija się deklaracja, że część poczeka na usunięcie DRM lub w ogóle zrezygnuje z zakupu.
Jeden z użytkowników Reddita porównał Denuvo do modelu wynajmu, podkreślając, że nie zamierza prosić stron trzecich o zgodę na uruchomienie gry, którą legalnie nabył. Część komentujących zwraca uwagę, że najgłośniejsi krytycy to głównie osoby sfrustrowane opóźnieniem pojawienia się piractwa, a dla szerokiej publiczności kwestie DRM schodzą na dalszy plan wobec samej atrakcyjności tytułu.
Sedno problemu nie leży w samym Denuvo, lecz w czasie i sposobie ujawnienia tej informacji. Gracze, którzy złożyli preordery w oparciu o wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli studia, miały podstawy sądzić, że kwestia zabezpieczeń pozostaje otwarta. Część odebrała to jako sygnał, że Crimson Desert ukaże się bez zewnętrznego DRM. Tymczasem Pearl Abyss poczekało do ostatniego możliwego momentu, czyli do chwili, gdy zwrot środków stał się dla wielu graczy mniej oczywisty.
Przeczytaj również: Sukces Slay the Spire 2 i podejście twórców do DRM
Crimson Desert nadal cieszy się dużym rozgłosem i trafi na wszystkie główne platformy. Pearl Abyss będzie jednak musiało zmierzyć się z wizerunkowymi konsekwencjami tej decyzji i być może w przyszłości rozważyć usunięcie DRM, jeśli negatywne recenzje użytkowników na Steamie zaczną dominować nad entuzjazmem wobec samej zawartości gry. Ta okoliczność jest idealna, by przypomnieć krótkie, choć wymowne hasło: NEVER PREORDER.
Źródła: Kotaku, NotebookCheck, IGN, Steam



