Gracz ukrywający się pod nickiem ParkingWheel9412 opublikował na subreddicie r/CrimsonDesert rozbudowaną propozycję pięciu systemów endgame’owych dla Crimson Desert, kierując ją bezpośrednio do Pearl Abyss. Post zebrał ponad 800 głosów poparcia, ale komentarze okazały się druzgocące – społeczność skupiła się nie na treści propozycji, lecz na tym, że autor zdążył już spędzić ponad 200 godzin w grze, która miała premierę zaledwie dwa tygodnie temu.
Czy Crimson Desert potrzebuje zawartości endgame? Kontrowersyjne propozycje z Reddita
ParkingWheel9412 wychodzi z założenia, że po ukończeniu głównej fabuły i zadań pobocznych świat gry staje się statyczny. Nie ma już bossów do zabicia ani dynamicznych wydarzeń. Autor wskazuje na pięć systemów, które jego zdaniem powinny trafić do gry. Pierwszym są Abyss Rifts – losowo pojawiające się portale prowadzące do aren z koszmarowymi wersjami bossów fabularnych, pozbawionych typowych mechanik i wyposażonych w ogromne pule zdrowia.
Drugi to system Dyrektora Greymane’a – inteligentne, proceduralnie generowane zlecenia uwzględniające porę dnia i warunki pogodowe, zamiast typowych zadań w stylu „idź i przynieś”. Trzeci element to wędrujący po otwartym świecie kapitanowie najemników z elitarną strażą, wzorowany na systemie Nemesis z Shadow of War. Czwarty postulat zakłada przekształcenie obozu Greymane’a w nieskończony pochłaniacz zasobów, narażony na oblężenia ze strony wrogich frakcji. Piąty to proceduralnie generowane lochy w stylu rogue-lite’ów, związane fabularnie z wymiarem Otchłani.
Post szybko zyskał popularność na subreddicie, ale reakcja społeczności była jednoznaczna.
Reakcja fanów na propozycje z Reddita. Głośne zarzuty o użycie AI
Najwyżej oceniany komentarz – z ponad dwoma tysiącami głosów poparcia – napisał użytkownik Draiganedig. Zwrócił uwagę, że 200 godzin w dwa tygodnie to średnio ponad 14 godzin dziennie, i stwierdził, że jest to głęboko niezdrowe zachowanie, wymagające zderzenia z rzeczywistością. Dodał, że takie tempo konsumowania gry dyskwalifikuje autora jako reprezentatywnego głosu społeczności.
Sam tytuł posta – z charakterystycznym układem „Problem / Rozwiązanie silnika / Mechanika” i korporacyjnym brzmieniem takich zwrotów jak „skonsolidowane, gruntownie zbadane zestawienie” – natychmiast wzbudził podejrzenia o autorstwo AI. Użytkownik CPower2012 zebrał 458 głosów, pisząc wprost, że post to AI i że w grze, która właśnie wyszła, nie ma czegoś takiego jak weterani.
Użytkownik bloodeRiFiC zwrócił uwagę na dodatkowy kontekst. Kilka dni wcześniej ten sam autor opublikował post twierdzący, że Crimson Desert nie potrzebuje więcej zawartości.
Twórca z branży gier obala pomysły. Dlaczego system Nemesis to ślepa uliczka?
Najdłuższy i najszerzej rozbudowany komentarz opublikował TheRooklet, który przedstawił się jako osoba pracująca w branży gier. Zwrócił uwagę, że usunięcie bossowi jego unikalnych mechanik i zastąpienie ich ogromnymi pulami zdrowia to nie wzrost trudności, lecz sztuczna ściana – rezultatem jest walka z gąbką na pociski, niszcząca pracę projektantów walki.
System proceduralnych zleceń powiązanych z pogodą, NPC i czasem doby to koszmar dla działu QA, bo jeśli cel zlecenia pojawi się w deszczu, a po chwili pogoda się zmieni, czy gwardia magicznie doskakuje do lokacji? Co gdy NPC do ocalenia ginie przez błąd fizyki? Gry pokroju Skyrim działają właśnie dlatego, że ich zadania są banalnie proste.
W kwestii systemu wędrujących najemników TheRooklet wskazał na dwa poważne problemy. Warner Bros opatentował system Nemesis, więc kopiowanie tej mechaniki grozi pozwem. Poza tym obsługa zaawansowanego AI poruszającego się po rozległym otwartym świecie w czasie rzeczywistym natychmiast obciąży procesor – gry działają właśnie dlatego, że odpychają od pamięci rzeczy, których gracz nie widzi.
Oblężenia wymagałyby natomiast nowego UI do rozbudowy obozu, nowych siatek pathfindingu dla atakujących wrogów oraz całkowicie odrębnych mechanik balansu – ekonomia gry była projektowana pod skończoną kampanię, nie pod nieskończony live service. Proceduralne lochy w stylu rogue-lite to według TheRookleta osobna gra za 30 euro proszona jako darmowy patch, skoro autor ukończył podstawkę w 14 dni.
Crimson Desert to gra singlowa. Czego naprawdę oczekują gracze od Pearl Abyss?

Wśród setek komentarzy wyróżnia się wyraźny konsensus. Crimson Desert to gra singlowa, która po prostu ma mieć koniec. unusedtruth zebrał 119 głosów za stwierdzeniem, że gry singlowe nie muszą trwać wiecznie. juicerecepte z 153 głosami zauważył, że zdecydowana większość graczy nie zbliżyła się jeszcze nawet do połowy dostępnego kontentu, a pomysły z posta reprezentują wyłącznie najbardziej hardkorową część bazy graczy, zupełnie nieprzedstawicielską dla typowego odbiorcy.
Użytkownik your_darkinside z 238 głosami zaproponował znacznie skromniejszą alternatywę, czyli więcej nieumarłych i legendarnych bestii wędrujących po mapie nocą, co nadałoby nocy praktyczne znaczenie rozgrywkowe. Pomysł zyskał szerokie poparcie, a SaintIgnis zasugerował, że wystarczyłoby przenieść potwory z Black Desert Online i osadzić je fabularnie jako inwazję z Otchłani – lore gry dosłownie mówi, że Otchłań jest połączona z wieloma innymi światami.
Część komentujących wyraziła też nieco bardziej umiarkowane stanowisko. sir_alvarex przyznał, że żądania z posta brzmią jak materiał na DLC, a nie na patch, i że 150 godzin contentu to i tak solidna podstawa. Unfair_Pangolin_8599 zaznaczył, że twórcy zapowiedzieli darmowe rozszerzenia DLC, co daje powody do optymizmu bez konieczności natychmiastowej przebudowy gry.
Sam post pozostaje na subreddicie, choć część komentujących wzywała moderatorów do jego usunięcia jako materiału wygenerowanego przez AI.
Źródło: Reddit



