Alec Newman – aktor głosowy wcielający się w protagonistę Kliff – przez pięć lat nagrywał kolejne wersje tej samej postaci i przez cały ten czas naciskał na pogłębienie jej charakteru. W nowym wywiadzie przyznaje, że produkcja od samego początku stawiała otwartą mapę i piaskownicę ponad spójną historię. I trudno mu z tym polemizować.
Dlaczego w Crimson Desert otwarty świat wygrał z fabułą? Odpowiada głos głównego bohatera
Newman zdradził kulisy produkcji w rozmowie z podcastem Friends Per Second, którą nagłośnił kanał This Week in Video Games. Aktor opisał chaotyczny przebieg prac – przez pierwsze półtora roku nagrywał materiały, nie wiedząc, czy projekt w ogóle zmierza ku pełnej grze. Przez cały ten czas traktował sesje nagraniowe jako demo, a nie właściwą produkcję.
Przełom nastąpił dopiero blisko dwa lata po pierwszym wejściu do studia. Deweloperzy ogłosili wtedy, że zaczynają nagrywać na poważnie – ku zaskoczeniu Newmana, który był przekonany, że robią to od dawna.
Newman nie ukrywa, że zmieniający się kierunek produkcji utrudniał mu budowanie spójnej roli. Crimson Desert zaczął życie jako sieciowy prequel do Black Desert Online, a dopiero z czasem przekształcił się w singleplayerowy tytuł z otwartym światem. Aktor porównał cały proces do kręcenia serialu, w którym producenci co chwilę przesuwają punkt ciężkości i zaznaczył, że nie jest to żadna tajemnica dla kogoś, kto śledził historię powstawania gry.
Aktor przez cały ten czas próbował wywalczyć więcej przestrzeni dla historii i postaci Kliffa. Naciskał na to ile mógł, ale czuł wyraźną presję ze strony studia nastawionego na konkretny typ produkcji.
Newman podsumowuje, że prawdziwym atutem Crimson Desert jest rozmiar otwartego świata i swoboda, jaką daje graczowi – łącznie z możliwością podniesienia kota. Przypisuje to preferencjom deweloperów i scenarzystów, którzy regularnie zmieniali priorytety. Pearl Abyss samo przyznało wcześniej, że narracja wymaga dopracowania i że nie da się tego naprawić w prosty sposób.
Źródło: GamesRadar



