Pearl Abyss wydało Crimson Desert na PC – i już w dniu premiery gra osiągnęła szczyt 239 045 graczy jednocześnie na Steamie. To imponująca liczba, choć sprzedaż szacowana na blisko 451 tysięcy egzemplarzy idzie w parze z oceną zaledwie 60% pozytywnych recenzji. Gracze dostrzegają potencjał, ale głośno upominają się o poprawki.
Czy Crimson Desert powtórzy los Cyberpunka po trudnej premierze na Steamie?
Premiera nie przeszła bez echa. Według danych SteamDB szczyt jednoczesnych graczy wyniósł 239 045 osób – rekord wszech czasów dla tej produkcji, osiągnięty zaledwie osiem godzin po starcie. W momencie pisania tego tekstu aktywnie gra 107 991 użytkowników.
Dane sprzedażowe z serwisu Gamalytic wskazują na około 451 tysięcy sprzedanych egzemplarzy w ciągu zaledwie kilku dni, z czego 338 900 sztuk trafiło do graczy w ostatnim tygodniu. Szacowane przychody brutto sięgają 28,4 miliona dolarów. Liczby robią wrażenie – ale recenzje studzą entuzjazm.
Na Steamie zebrało się już ponad 6 800 recenzji, z których 60,5% jest pozytywnych, a 39,5% negatywnych. SteamDB wylicza to na wynik 59,79%, co plasuje rezultat jako mieszany. Średni czas rozgrywki na jednego gracza wynosi zaledwie 3,2 godziny – co samo w sobie mówi wiele.
Gracze nie zostawili suchej nitki na kilku elementach. Jeden z recenzentów na Steamie wprost porównał premierę do debiutu Cyberpunka 2077 – produkt niedokończony, niedostatecznie przetestowany, sprzedawany w wysokiej cenie. Ale to nie wszystko.
Recenzje graczy Crimson Desert. Co chwalą, a co krytykują?

Najwięcej ciepłych słów zbierają ogromny, otwarty świat pełen aktywności oraz oprawa audiowizualna – warstwę muzyczną niektórzy gracze określają wprost jako „top of the top”. Chwalone są też solidne fundamenty mechaniki walki, która według graczy staje się coraz bardziej satysfakcjonująca wraz z postępem rozgrywki. Na sprzęcie z wyższej półki gra pracuje stabilnie – wsparcie DLSS pozwala osiągnąć 120 FPS w 4K, co robi wrażenie.
Krytyka jest jednak głośna. Użytkownicy najczęściej atakują toporne sterowanie i mechanikę poruszania się – porównania do grania z 200 pingiem przewijają się w wielu opiniach. Irytują też długie animacje, których nie można przerwać – klasycznym przykładem jest zachowanie bohatera przy zamkniętych drzwiach.
Domyślny układ klawiszy odbiega od standardów gatunku, a cały interfejs sprawia wrażenie zaprojektowanego pod konsole – zarządzanie ekwipunkiem myszką to prawdziwy kłopot. Osobno gracze wytykają problemy z łowieniem ryb w pobliżu skał oraz toporną mechanikę jazdy konnej – szczególnie rozczarowującą przy porównaniu do Black Desert, gdzie ten element działa wzorcowo. Kilka głosów zwraca też uwagę na brak wyraźnej akcji, mimo że gra była reklamowana jako action-adventure.
Nie przegap: Digital Foundry ofiarami gróźb śmierci po teście DLSS 5
Wielu graczy podkreśla, że Crimson Desert to tytuł z realnym potencjałem, który na ten moment nie jest gotowy na pełnoprawne polecenie. Przewija się jeden wniosek: poczekać na łatki. Deweloper Pearl Abyss ma teraz przed sobą zadanie zbliżone do tego, z którym mierzył się CD Projekt Red po premierze Cyberpunka – odbudowanie zaufania konsekwentnymi i konkretnymi aktualizacjami.
Źródło: SteamDB, Gamalytic, Steam



