Hideo Kojima znów to zrobił. Długo wyczekiwane Death Stranding 2: On The Beach właśnie trafiło na konsole PlayStation 5. Z tej okazji japoński wizjoner wypuścił nowy, intensywny zwiastun premierowy, który nie bawi się we wprowadzenia i od razu rzuca gracza w sam środek wydarzeń.
Dla wielu fanów to dziś prawdziwe święto – po ponad pięciu latach oczekiwań powracamy do świata wykreowanego przez Kojimę. Choć posiadacze Cyfrowej Edycji Deluxe mogli zagrać już na premierę (tj. od 24 czerwca), dopiero teraz tytuł jest dostępny dla posiadzczy standardowej edycji. Jak przystało na Kojimę – nie obyło się bez spektakularnego akcentu.
Kojima świętuje premierę Death Stranding 2 i zaskakuje nowym zwiastunem
Opublikowany właśnie zwiastun to ponad 6 minut dynamicznej narracji złożonej z 180 ujęć, w tym fragmentów rozgrywki i przerywników filmowych. Sam Hideo Kojima zaznaczył, że tym razem nie chodzi o wprowadzenie w historię, ale wrzucenie gracza w epicentrum nadchodzącej misji. Dlatego też tempo materiału jest szybkie, a tonacja — pełna napięcia.
Należy jednak zachować ostrożność – mimo braku szerszego kontekstu, w zwiastunie znalazły się sceny z ważnych momentów fabularnych, więc osoby wyczulone na spoilery powinny podjąć decyzję, czy chcą obejrzeć materiał już teraz.
World Strand Tour zawitał do Tokio
Równolegle z premierą, w Tokio odbył się kolejny przystanek światowego tournée Death Stranding 2, z udziałem twórców i obsady gry. Wydarzenie transmitowano na żywo dla fanów z całego świata, jednak warto zaznaczyć, że całość była prowadzona wyłącznie w języku japońskim. Mimo to, fani dostali kolejną okazję, by poczuć się częścią tego wyjątkowego projektu.
Nie przegap: Amazon Prime Gaming na czerwiec kończy z przytupem! Kolejna trójka w usłudze
Death Stranding 2: On The Beach jest dostępne wyłącznie na PlayStation 5. Tytuł kontynuuje wątki z pierwszej części, ale ma też przynieść zupełnie nowe mechaniki i zagadnienia fabularne – nie brakuje tu motywów izolacji, łączności i refleksji nad losem ludzkości, z których słynie twórczość Kojimy.
Źródło: YouTube



