Electronic Arts ma obniżyć roczne koszty o 700 mln dolarów po przejęciu przez konsorcjum PIF, Silver Lake i Affinity Partners. Firma nie ogłosiła zwolnień, ale Jason Schreier z Bloomberga łączy 170 mln dolarów „usprawnień organizacyjnych” z ryzykiem masowych cięć etatów.
EA ma znaleźć 700 mln dolarów rocznych oszczędności
Według raportu Bloomberga nowi właściciele EA przedstawili inwestorom finansującym transakcję plan blisko 700 mln dolarów oszczędności rocznie. Jason Schreier doprecyzował 5 sierpnia na Bluesky, że 170 mln dolarów z tej kwoty ma pochodzić z „usprawnień organizacyjnych”. Reporter zinterpretował ten zapis jako zapowiedź masowych zwolnień.
Video Games Chronicle opisuje ten sam scenariusz po zamknięciu przejęcia. Na 6 sierpnia 2026 roku EA nie podało jednak liczby zagrożonych stanowisk, harmonogramu redukcji ani listy zespołów, których miałyby dotyczyć cięcia. Określenie „masowe zwolnienia” pozostaje więc interpretacją Schreiera, a nie oficjalnym komunikatem firmy.
Dług po przejęciu zwiększa presję na koszty EA

Umowa przejęcia EA wyceniała firmę na około 55 mld dolarów. Konsorcjum zapowiedziało 36 mld dolarów kapitału własnego oraz 20 mld dolarów finansowania dłużnego, z czego 18 mld dolarów miało zostać uruchomione przy finalizacji. Associated Press potwierdziła, że transakcję zamknięto 4 sierpnia, akcjonariusze otrzymają po 210 dolarów za akcję, a papiery EA przestały być notowane na giełdzie.
Schreier podaje, że roczna EBITDA wydawcy wynosi około 1,5 mld dolarów i powinna wystarczyć na obsługę odsetek. EBITDA pokazuje wynik przed odsetkami, podatkami i amortyzacją, ale nie jest tym samym co wolne przepływy pieniężne. Sama zdolność do płacenia odsetek nie oznacza jeszcze zmniejszania kwoty zadłużenia ani zachowania dotychczasowej swobody inwestycyjnej.
To właśnie tutaj plan oszczędności łączy się z warunkami przejęcia. Wykup lewarowany opiera część ceny na długu, który trzeba później obsługiwać z działalności przejętej firmy. Zapowiedziane we wrześniu 2025 roku przejęcie Electronic Arts za 55 mld dolarów od początku budziło więc pytania o przyszłą presję na koszty wydawcy.
„Usprawnienia organizacyjne” nie są jeszcze formalną zapowiedzią zwolnień
Kwota 170 mln dolarów nie pozwala obliczyć liczby możliwych redukcji. Nie wiadomo, jaka część ma dotyczyć wynagrodzeń, wakatów, biur, usług zewnętrznych, marketingu albo zmian w strukturze firmy. Bez tych danych nie da się rzetelnie przeliczyć planu na etaty.
Ostrożność nie oznacza jednak, że ryzyko jest abstrakcyjne. EA przeprowadziło w marcu 2026 roku zwolnienia w Criterion, DICE, Motive i Ripple Effect, czyli studiach pracujących nad Battlefieldem 6. Firma określała je wówczas jako zmiany organizacyjne i nie ujawniła skali redukcji. W tamtym momencie EA utrzymywało, że decyzja nie wynikała z planowanego przejęcia.
Obecny raport dotyczy już oszczędności przedstawianych inwestorom finansującym wykup. To inny zakres informacji, dlatego nie dowodzi, że marcowe cięcia były częścią tego samego planu. Pokazuje jednak, dlaczego sformułowanie o „usprawnieniach organizacyjnych” budzi obawy pracowników i obserwatorów branży.
PIF kontroluje EA, ale konsekwencje dla zespołów pozostają nieznane
Po finalizacji transakcji EA stało się spółką prywatną należącą do konsorcjum PIF, Silver Lake i Affinity Partners. W ujawnionej wcześniej strukturze saudyjski fundusz PIF miał objąć 93,4% udziałów, a pozostali partnerzy mniejszościowe pakiety.
Właściciele deklarują inwestowanie we wzrost EA, podczas gdy dokumenty dla wierzycieli mają zakładać setki milionów dolarów oszczędności. Dla pracowników najważniejsze jest teraz nie samo hasło o efektywności, lecz to, gdzie i w jaki sposób firma zamierza znaleźć 700 mln dolarów rocznie. Dopóki EA nie przedstawi planu, masowe zwolnienia pozostają scenariuszem wskazanym przez Schreiera, ale nie potwierdzonym faktem.



