Elden Ring: Tarnished Edition miał być jednym z największych atutów startowych Nintendo Switch 2. FromSoftware i Bandai Namco chcieli udowodnić, że ogromne, wymagające technicznie RPG może działać na konsoli przenośnej nowej generacji. Jednak pierwsze testy dziennikarzy podczas Gamescom 2025 w Kolonii pokazują, że rzeczywistość nie wygląda tak kolorowo.
Już po kilkunastu minutach z wersją demonstracyjną gra spotkała się z falą krytyki – głównie z powodu dramatycznych spadków wydajności w trybie przenośnym. I choć wizualnie produkcja prezentuje się nieźle, to problemy z płynnością mogą poważnie zagrozić reputacji portu.
Najważniejsze informacje
- Elden Ring: Tarnished Edition na Switch 2 zaprezentowano na Gamescom 2025 – pierwsze wrażenia są rozczarowujące.
- Demo działało w stabilnych 30 fps tylko w samouczku; w otwartym świecie spadki sięgały nawet 15 fps.
- Bandai Namco zakazało nagrań z rozgrywki, co dodatkowo wzbudziło podejrzenia.
- Premiera planowana jest na 2025 rok, ale możliwe przesunięcie – w obecnym stanie port nie nadaje się do wydania.
Elden Ring na Switch 2 rozczarowuje – pierwsze testy pokazują poważne problemy
Na początek warto przypomnieć, czym właściwie jest Tarnished Edition. To nie tylko przeniesienie Elden Ring na Switcha 2, ale też rozszerzona edycja zawierająca:
- podstawową grę Elden Ring;
- dodatek Shadow of the Erdtree;
- nowe bronie, klasy i elementy pancerza;
- poprawki balansujące, wprowadzone na przestrzeni ostatnich miesięcy do wersji PC i konsolowej.
Nintendo chciało w ten sposób udowodnić, że Switch 2 od razu w dniu premiery zaoferuje produkcje na światowym poziomie, a nie tylko własne first-party hity. Problem w tym, że pierwsze testy pokazują, iż optymalizacja pozostawia wiele do życzenia.
Stabilny samouczek, a potem… katastrofa
Według relacji Nintendo Life demo rozpoczęło się obiecująco. Sekcja samouczka działała w stabilnych 30 klatkach na sekundę, co na konsolę przenośną było wynikiem akceptowalnym. Gracze mogli odnieść wrażenie, że Switch 2 udźwignie nawet tak ogromny i wymagający tytuł.
Jednak chwilę później nastąpił zimny prysznic. Gdy testerzy opuścili zamknięty teren samouczka i wkroczyli do otwartego świata, liczba klatek zaczęła dramatycznie spadać.
Zakaz nagrań tylko wzmocnił krytykę
Co ciekawe, żadne nagrania z prezentacji Elden Ring na Switch 2 nie trafiły do sieci. Nie wynika to jednak z braku zainteresowania mediów, a z decyzji samego wydawcy. Bandai Namco wprost zakazało nagrywania materiałów, a zakaz obejmował nawet ujęcia „zza pleców” ekranu konsoli.
Ten ruch tylko dolał oliwy do ognia. Wielu fanów odebrało go jako potwierdzenie, że gra faktycznie działa źle i wydawca chce uniknąć kompromitujących filmów, które mogłyby rozprzestrzenić się w internecie.
Podobne decyzje w przeszłości podejmowały już inne firmy, np. przy wczesnych wersjach Cyberpunka 2077 na stare konsole. I jak pokazała historia – obawy bywały uzasadnione.
Historia problematycznych portów na konsolach Nintendo

Warto dodać, że to nie pierwszy raz, gdy ambitny port dużej gry ma problemy na sprzęcie Nintendo. Wystarczy wspomnieć:
- Wiedźmin 3 na Switcha, który mimo ogromnych cięć graficznych działał zaskakująco dobrze, ale i tak miał kłopoty z ostrością obrazu i stabilnością;
- Doom Eternal, które również zmagało się z obniżoną rozdzielczością i spadkami klatek;
- No Man’s Sky, które dopiero po wielu łatkach osiągnęło zadowalającą jakość.
Switch 2 miał być lekarstwem na te problemy – dzięki wydajniejszemu układowi i wsparciu dla technologii takich jak DLSS. Tymczasem pierwsze wrażenia z Elden Ring pokazują, że optymalizacja to nadal pięta achillesowa przenośnych konsol.
Czy premiera Elden Ringa na Switch 2 zostanie opóźniona?
Oficjalnie Elden Ring: Tarnished Edition ma zadebiutować jeszcze w 2025 roku. Jednak coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że Bandai Namco i FromSoftware mogą zdecydować się na przesunięcie premiery nawet na 2026 rok.
Powód jest prosty – gra w obecnym stanie nie nadaje się do wydania. Spadki płynności do 15 fps w tak wymagającym tytule praktycznie zabijają wrażenia z eksploracji i walki.
Warto jednak pamiętać, że prezentowane na targach wersje często bazują na wczesnych buildach. Optymalizacja może jeszcze ulec poprawie, a finalny produkt – zwłaszcza w trybie stacjonarnym – może wyglądać dużo lepiej.
Mimo wszystko nie da się ukryć, że pierwsze wrażenie zostało mocno nadszarpnięte. Elden Ring miał być pokazem siły Switcha 2, a na razie jest raczej ostrzeżeniem, że portowanie gier klasy AAA na sprzęt Nintendo wciąż jest ogromnym wyzwaniem.
Elden Ring to tytuł kultowy – zdobywca setek nagród, w tym Gry Roku 2022. Naturalne więc, że oczekiwania wobec wersji na Switcha 2 były ogromne. Niestety, pierwsze testy pokazują, że przed FromSoftware i Bandai Namco jeszcze długa droga.
Zajrzyj tu: Szczegóły na temat ROG Xbox Ally
Jeśli gra rzeczywiście trafi na rynek w stanie podobnym do tego z Gamescomu, może być jednym z największych rozczarowań 2025 roku. Ale jeśli deweloperzy wykorzystają dodatkowy czas na dopracowanie – Switch 2 może wreszcie otrzymać swoje pierwsze prawdziwe system seller od strony third-party; zaraz po Cyberpunku 2077.
Źródła: Nintendo Life, Kotaku



