Epic Games stanowczo odpiera oskarżenia studia Santa Ragione, które twierdziło, że platforma składała nieprawdziwe oświadczenia na temat kontrowersyjnej gry Horses. Firma podkreśla, że od początku była transparentna wobec twórców i jasno wskazała powody odrzucenia gry ze sklepu.
Epic Games odpowiada na zarzuty Santa Ragione w sprawie blokady gry Horses
Horses to niezależna gra grozy z perspektywy pierwszej osoby osadzona na farmie koni. Przez 14 dni gra stawia graczy w sytuacjach testujących ich posłuszeństwo, współudział i opanowanie, podczas gdy odkrywają mroczne tajemnice miejsca.
Gra została zablokowana zarówno na Steam, jak i w Epic Games Store przed planowaną premierą w grudniu 2025 roku. Santa Ragione zarzuciło platformom cenzurę i domagało się jaśniejszych zasad, przejrzystych procesów i znaczącej odpowiedzialności od niemal monopolistycznych platform dystrybucyjnych.
W miniony weekend studio Santa Ragione opublikowało oświadczenie, w którym skrytykowało komentarz wiceprezesa Epic Steve’a Allisona, mówiącego, że firma kocha to studio. Twórcy oskarżyli Epic o składanie nieprawdziwych oświadczeń na temat zawartości gry, odmowę dostarczenia szczegółów wspierających ich twierdzenia oraz o ghostowanie studia.
Epic Games kategorycznie zaprzecza tym zarzutom. Brian Sharon – starszy menedżer ds. komunikacji w Epic Games – potwierdził, że zespół zagrał w grę i stwierdził naruszenie wytycznych dotyczących zawartości Epic Games Store, konkretnie polityk nieodpowiedniej zawartości oraz treści nienawistnych lub obraźliwych.
Firma przeprowadziła dodatkową weryfikację, wypełniając samodzielnie kwestionariusz oceny dla gry. Zawartość otrzymała ocenę Adults Only, której Epic nie zezwala w swoim sklepie. Ze względu na to, że nie było to oficjalne zgłoszenie, firma nie posiada certyfikatu do udostępnienia zespołowi.
Przeczytaj również: State of Play już w lutym 2026
Pomimo trudności z dystrybucją na głównych platformach, Horses udało się sprzedać ponad 18 000 kopii. Do połowy grudnia gra wygenerowała 65 000 dolarów przychodu netto, co pozwoliło spłacić pożyczki i rozliczyć tantiemy należne twórcy Andrei Lucco Borlerze.
Źródło: IGN



