Kartridże, które zawierają jedynie klucz do gry, już wcześniej wywołały sporo zamieszania. Pojawiało się dużo fałszywych informacji – przykładowo, że następnie owych kartridży nie moglibyśmy odsprzedać – które Nintendo zawczasu dementowało. Teraz według najnowszych doniesień karty z kluczami mogą przyczyniać się do spadku sprzedaży fizycznych wydań gier od firm trzecich.
Game Key Cards wymagają połączenia do internetu w celu pobrania całej gry z serwerów na pamięć konsoli, co wpłynęło na brak zainteresowania fizycznymi wersjami gier, które nie zostały wydane przez Nintendo. Widać to chociażby po gwałtownie spadających cenach takich wydań z grami.
Najważniejsze informacje
- Game Key Cards na Switchu 2 zawierają jedynie klucz aktywacyjny – gra nie znajduje się fizycznie na kartridżu.
- Wydania z kluczem wymagają stałego połączenia z internetem i pobrania danych z serwerów, co zniechęca wielu graczy.
- Wydawcy tacy jak Sega deklarują powrót do pełnych wydań fizycznych, co może wpłynąć na zmianę trendu.
- Gracze masowo wyrażają sprzeciw wobec tego rozwiązania w mediach społecznościowych i forach takich jak ResetEra i Reddit.
Gracze krytykują Game Key Cards! Czy wydawcy się wycofają?
Gracze idąc tropem z pierwszego Switcha liczyli na doświadczenie plug-and-play z pełną wersją gry na kartridżu – i się zawiedli – dostali zgoła coś innego, bowiem klasyczny kartridż z pełną grą nie zawsze jest już dostępny. Cyberpunk 2077 jest nielicznym z przykładów wydania całej gry na kartridżu, co koreluje z byciem najlepiej sprzedającą się grą firm trzecich na najnowszej konsoli Nintendo.
W mediach społecznościowych nie brakuje oburzenia ze strony graczy związanych z Game Key Cards. Na forum ResetEra użytkownicy za pośrednictwem m.in. ankiet sprzeciwiali się kupowaniu gier w takiej formie, zadając pełnych wydań zamiast fizycznego klucza licencyjnego. Na Redditcie możemy znaleźć podobne nastroje, gdzie użytkownicy uważają rozwiązanie za bezsensowne.
Mimo że kartridże z pełnymi danymi gry są droższe w produkcji, to gracze mają jeszcze światełko w tunelu, bowiem Sega potwierdziło, że fizyczne wydanie Sonic Racing CrossWorlds na Switchu 2 będzie zawierać pełną wersje gry na nośniku. Ten ruch może skłonić pozostałych wydawców trzecich do powrotu do klasycznych wydań fizycznych – na kartach o pojemności 64 lub 128 GB. Niezależni deweloperzy mogą mieć nawet do dyspozycji standardowe kartridże z pierwszego Switcha, o ile ich gra nie przekracza rozmiaru 32 GB.
Nintendo obserwowało reakcje graczy i wśród japońskich graczy przeprowadziło ankietę, pytając o opinię na temat kart z kluczem licencyjnym. Możliwe, że firma potencjalnie planuje zmianę strategii po przeprowadzeniu odpowiedniej analizy danych sprzedażowych i badaniu opinii klientów.
KLIKNIJ TUTAJ: Twórcy Ghost of Yotei o porównaniach z Assassin’s Creed Shadows
W zeszłym miesiącu inwestorzy okazali się zaniepokojeni strategią kartridży bez zapisanej na nich gry i Nintendo musiało ich uspokajać – poprzez zapewnienia, że japoński gigant podejmie działania, by ułatwić sprzedaż oprogramowania firmom trzecich. Firma zapewnia, że owe kartridże z umowami licencyjnymi wprowadzono dlatego, że Switch 2 oferuje większą pamięcią wewnętrzną względem poprzednika.
Źródło: Twisted Voxel



