Polska platforma GOG uratowała włoskie studio Santa Ragione przed upadkiem, wprowadzając do sprzedaży horror Horses zbanowany przez Steam i Epic. W wywiadzie z 16 stycznia 2026 roku dyrektor zarządzający – Maciej Gołębiewski – nazwał ten ruch kwestią wolności. Firma przeciwstawia się presji cenzuralnej gigantów płatniczych, wykorzystując swoją nową niezależność od grupy CD Projekt.
Steam i Epic zbanowały tę grę, ale GOG widzi w niej kwestię wolności
Decyzja o sprzedaży Horses to nie tylko biznes, ale manifest ideowy. Kiedy Steam i Epic Games Store usunęły produkcję studia Santa Ragione, deweloperzy stanęli na krawędzi bankructwa przez brak dostępu do masowego odbiorcy. GOG zadziałał jako lina ratunkowa inicjując jednocześnie ruch antycenzorski.
Bany na Horses nie wynikały wyłącznie z polityki sklepów, lecz z nacisków operatorów płatności. Visa i MasterCard– kontrolujące ponad 90% rynku – wymuszają usuwanie treści dla dorosłych, uderzając rykoszetem w ambitne, prowokacyjne horrory.
Od końca grudnia 2025 roku GOG funkcjonuje jako podmiot prywatny i niezależny od CD Projekt. Nowy właściciel – Michał Kiciński – deklaruje, że nie boi się ryzyka. Choć GOG posiada 2% udziałów w rynku przy bliskiej 80% dominacji Steam, to właśnie selektywność ma być jego największą siłą.
W przeciwieństwie do przeładowanego Steam, GOG stawia na ręczną weryfikację tytułów. Zespół sprawdza gry pod kątem grywalności i jakości przed dopuszczeniem ich do katalogu.
Selekcja jest przywilejem i prerogatywą każdej platformy. Różnica w przypadku Horses polega na tym, że zagraliśmy w tę grę i uznaliśmy, że jest bardzo fajna.
~ Michał Kiciński
Kliknij tutaj: Zapowiedź pokazu Resident Evil Requiem
Filarami platformy pozostają brak DRM oraz ochrona klasyków. GOG Preservation Program ma gwarantować, że gry zakupione dzisiaj pozostaną grywalne za 20 czy 30 lat. Obok klasyków w ofercie znajdą się jednak selektywnie dobrane nowości, takie jak Kingdom Come: Deliverance 2 czy Clair Obscur: Expedition 33.
Źródło: Eurogamer



