Michał Kiciński – nowy właściciel platformy GOG – otwarcie mówi o planach konkurencji ze Steamem, który kontroluje 80% rynku dystrybucji gier na PC. Polski przedsiębiorca przekonuje, że dominacja giganta Valve nie jest przeszkodą, lecz szansą dla mniejszych graczy. Strategia GOG opiera się na umacnianiu unikalnych wartości – gier bez DRM i archiwizacji klasycznych tytułów.
Czy GOG zdoła odebrać rynek gigantowi? Kiciński ma plan, jak pokonać Valve na ich własnym boisku

Michał Kiciński – współzałożyciel CD Projekt – nabył 100% udziałów w platformie GOG za 90,69 miliona złotych. Transakcja została sfinalizowana 31 grudnia 2025 roku, sprawiając, że GOG stał się całkowicie niezależną spółką. Kiciński, który opuścił CD Projekt w 2012 roku, powrócił do firmy, którą współtworzył w 2008 roku, aby ocalić jej pierwotną misję.
W oficjalnym komunikacie GOG zapewniono, że gracze nie muszą wprowadzać żadnych zmian na swoich kontach, a filozofia DRM-free będzie miała jeszcze większe znaczenie. Platforma podpisała również umowę dystrybucyjną z CD Projekt RED, gwarantującą obecność gier takich jak Wiedźmin i Cyberpunk na GOG przez co najmniej kolejne sześć lat.
Kiciński przedstawił odważną wizję konkurowania z hegemonem rynku. Mimo że Steam osiągnął w 2025 roku rekordowe przychody i regularnie bije rekordy liczby jednocześnie zalogowanych użytkowników, polski przedsiębiorca nie postrzega tej dominacji jako bariery.
Ktoś mógłby powiedzieć, że posiadanie konkurenta takiego jak Steam z 80% udziałem w rynku jest ogromną przeszkodą, ale dla mnie jest wręcz przeciwnie. Widzę to tak: Och, jest jeden wielki konkurent, będzie mu trudno bronić rynku, ponieważ ma już 80%, więc powinno być łatwiej odebrać mu ten rynek.
~ Michał Kiciński
Kiciński podkreśla, że GOG nie będzie próbował kopiować modelu biznesowego Steama. Zamiast tego platforma skoncentruje się na swoich naturalnych mocnych stronach, takich jak zachowanie klasycznych gier dla przyszłych pokoleń.
GOG ma swoje własne mocne strony i naprawdę powinien skupić się na ich utrzymaniu, a nawet wzmocnieniu. Nie ma potrzeby próbować być jak inni. GOG ma własną tożsamość i własną unikalność, która jest bardzo doceniana przez graczy.
~ Michał Kiciński
Nowy właściciel zwraca również uwagę na problem jakości treści na Steamie, gdzie codziennie pojawia się setki nowych gier, z których 95% nie prezentuje wysokiego poziomu. GOG natomiast pozostanie platformą silnie kurowaną, oferującą starannie wyselekcjonowane tytuły.
Mimo optymizmu Kiciński przyznaje, że GOG musi nadrobić zaległości w pewnych aspektach technicznych.
Historia pokazuje, że walka ze Steamem to wyzwanie ekstremalne. Epic Games Store mimo miliardowych inwestycji i strategii rozdawania darmowych gier wysokiej jakości co tydzień, nie zdołał znacząco nadwyrężyć pozycji Valve. Platforma Epic nadal generuje straty, a jej udział w rynku pozostaje marginalny w porównaniu ze Steamem.
Kiciński jednak pozostaje optymistą, wierząc że skupienie się na specyficznych potrzebach graczy – tych, którzy cenią sobie prawdziwą własność cyfrową i dostęp do perełek sprzed lat – pozwoli GOG-owi na skuteczne przełamanie hegemonii Valve. Przewaga GOG leży w niszy, która według niektórych analiz daje platformie kilkanaście procent polskiego rynku PC.
Nie przegap: Bloodborne ma szczególne znaczenie dla Miyazakiego
Kiciński stanowczo podkreśla, że polityka braku zabezpieczeń DRM pozostaje fundamentalną wartością GOG i nie ulegnie zmianie w przewidywalnej przyszłości.
Źródła: GamesRadar, VGC, PC Gamer



