Wygląda na to, że dyskusja wokół Gothic Remake to nie tylko temat jakości gry, ale także jej ceny. Head of Community Management w THQ Nordic – znany jako Zyddie – poinformował na oficjalnym Discordzie i w dyskusji na Steamie, że początkowa cena gry, czyli około 60 euro była… błędem systemu. Teraz, jak zapewnia, wszystko zostało poprawione.
THQ tłumaczy się z wysokiej ceny Gothic Remake

Hej, macie całkowitą rację, że cena się zmieniła. Stało się tak, ponieważ był to błąd, że początkowo była ustawiona na 59,99. Dopiero teraz udało nam się go znaleźć i oczywiście poprawić. Mam nadzieję, że nie macie nam tego za złe!
~ Zyddie
Czyli innymi słowy: ktoś ustawił cenę, ktoś ją klepnął, sklep to wystawił, ludzie to zauważyli – ale nie martwcie się, to wszystko tylko „błąd”. Sami sobie odpowiedzcie, czy to tłumaczenie brzmi wiarygodnie.
Oficjalnie Gothic Remake kosztuje teraz 49,99 euro (ok. 220 zł), co faktycznie oznacza zauważalną obniżkę względem pierwotnych 60 euro. Problem w tym, że część graczy już dawno podniosła alarm, iż 60 euro za „odświeżoną” grę z gotową fabułą i światem to cena absurdalna, szczególnie w zestawieniu z prezentowaną do tej pory jakością.
Czy „błąd systemu” to rzeczywiście błąd, czy może szybka łatka PR-owa mająca ugasić pożar, który sam wydawca rozpalił? Odpowiedź nasuwa się sama.
Zmiana nie dotyczy wyłącznie podstawowej wersji Gothic Remake. Edycja kolekcjonerska została wyceniana na 869 zł (wcześniej 899,99 zł). A to, przypomnijmy – zestaw z figurką, artbookiem i innymi gadżetami, które w zestawieniu z dotychczasową jakością dema wyglądają jak mocno przesadzone „premium”.
Gothic Remake zawodzi na każdym kroku
Cała sytuacja z ceną to tylko kolejny epizod w niekończącej się telenoweli pod tytułem „Jak zrazić do siebie fanów Gothica”. Przypomnijmy, że demo na Gamescomie 2025 miało być przełomowe, a zamiast tego dostaliśmy pokaz technicznych niedociągnięć, dziwacznych animacji i grafiki rodem z 2010 roku. Wielu graczy już wprost mówi, że Alkimia Interactive błądzi we mgle i kompletnie nie rozumie, czym Gothic powinien być.
Można wierzyć w „błąd systemu” i naiwnie zakładać, że cena 60 euro pojawiła się przez przypadek. Można też przyjąć bardziej trzeźwą perspektywę, czyli THQ Nordic sprawdzało, jak bardzo da się naciągnąć fanów na sentymencie do klasyka. Ostatecznie obniżka o 10 euro to wciąż sporo pieniędzy, ale nie zmienia faktu, że remake powstaje w atmosferze ciągłych wpadek i niedotrzymanych obietnic.
Przeczytaj też: Omówienie nowego demo Gothic Remake
A może to wcale nie bug, tylko klasyczna zagrywka marketingowa. Najpierw cena zaporowa, potem „łaskawa” obniżka, żeby gracze poczuli, że coś ugrali. I jak to zwykle z Gothic Remake bywa – każdy już sam musi zdecydować, czy wierzy w oficjalną narrację, czy widzi w tym kolejny rozdział niekończącej się farsy.
Źródło: Steam



