W branży gier przyzwyczailiśmy się, że 60 klatek na sekundę to złoty standard – szczególnie w przypadku największych premier AAA. Chociaż nie zawsze było to takie oczywiste i kiedyś byliśmy świadkami batalii internetowych na temat tego, czy ludzkie oko widzi więcej niż 30 klatek na sekundę.
Czy fani powinni przygotować się na kompromisy w wydajności Grand Theft Auto 6? Według byłego pracownika Rockstara – tak, a jego zdaniem może to wyjść grze na dobre. Dyskusja wokół kluczowego aspektu technicznego nowej odsłony GTA nie cichnie.
Najważniejsze informacje
- GTA 6 nie trafi na PC w dniu premiery.
- Gra ma być najlepiej zoptymalizowana na PS5 Pro.
- Były deweloper Rockstar sugeruje, że 30 FPS może lepiej pasować do tej gry.
- Trwają spekulacje o kompromisie między wydajnością a realizmem.
30 klatek na sekundę kompromisem dla lepszej grafiki w GTA 6
GTA 6 wciąż pozostaje jedną z najbardziej wyczekiwanych gier dekady. Oczekiwania są ogromne i trudno się temu dziwić, skoro od premiery „piątki” minęło już ponad 12 lat. Jednak skala projektu – jak sugeruje sam Rockstar – może okazać się zbyt duża dla konsol bazowych, jeśli chodzi o osiągnięcie 60 klatek na sekundę.
Czy Rockstar celowo ograniczy GTA 6 do 30 FPS, by gra wyglądała lepiej? Obbe Vermeij – były pracownik studia – uważa, że to wcale nie musi być zła decyzja. Według niego niższy klatkarz to szansa na dwukrotnie więcej detali graficznych – ale fani nie są zachwyceni.
Wypowiedź Vermeija pojawiła się na platformie X/Twitter i od razu wywołała falę komentarzy. Były deweloper twierdzi, że jeśli GTA 6 będzie działać w 30 klatkach na sekundę, pozwoli to zespołowi wyrenderować dwa razy więcej poligonów, czyli zwiększyć poziom szczegółowości świata gry. Dla wielu brzmi to jak logiczny kompromis. Ale dla graczy może być to krok wstecz względem panujących powszechnie standardów
Brak wersji pecetowej na start. Rockstar trzyma się tradycji
Kolejnym problemem jest brak wersji PC przy premierze. To strategia znana z przeszłości – zarówno GTA V, jak i Red Dead Redemption 2 trafiły na komputery dopiero po wielu miesiącach od premiery konsolowej. Oznacza to, że jeśli chce się zagrać w GTA 6 w dniu debiutu, trzeba posiadać PlayStation 5 lub Xbox Series X/S.
Ale to nie koniec. Według przecieków branżowych najlepszym miejscem do gry w GTA 6 będzie PS5 Pro – konsola, która ma być zoptymalizowana właśnie pod ten tytuł. Mówi się, że Rockstar współpracuje z inżynierami Sony, by zapewnić płynność na poziomie 60 FPS. Brzmi obiecująco – ale tylko dla tych, którzy planują wydać pieniądze na nowy sprzęt.
Nie ma wątpliwości, że najpełniejsze wrażenia z GTA 6 gracze dostaną na PC. Wysokie klatki na sekundę, większa rozdzielczość, lepsza modyfikowalność. Problem? Trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Obecna data premiery to 26 maja 2026 roku, ale wersja na PC może pojawić się znacznie później.
Czy 60 FPS to luksus?

Obbe Vermeij to niejedyny głos z wewnątrz. Mike York, były animator Rockstara, również w styczniu wyraził swoje wątpliwości co do możliwości utrzymania 60 FPS. Jego zdaniem studio raczej celuje w 30 FPS, by uniknąć spadków wydajności w otwartym świecie.
To wszystko wskazuje na to, że Rockstar postawi na wizualny rozmach, nawet kosztem płynności. I choć technicznie można to zrozumieć, gracze – zwłaszcza ci na konsolach nowej generacji – mają prawo czuć się rozczarowani.
Polecamy: Bloober Team zyskuje na pewności siebie
30 FPS w 2025 roku? W grze tego kalibru? Dla wielu to jak cofnięcie się w czasie. Owszem, więcej detali może wyglądać imponująco na zwiastunach, ale płynność rozgrywki to dziś standard, nie luksus. Jeśli Rockstar nie znajdzie sposobu, by połączyć jedno z drugim, nawet najbardziej spektakularna grafika może nie uratować doświadczenia.
Źródło: GameRant



