Katsuhiro Harada opublikował 5 lipca 2026 r. długi wpis o Hideatace Miyazakim. Twórca Tekkena opisał szefa FromSoftware jako wyjątkowo poważnego projektanta, który mimo pozycji autora Dark Souls i Elden Ringa ma uważać własne rozumienie gier za zbyt płytkie, nawet po latach sukcesów.
Co Katsuhiro Harada powiedział o Hideatace Miyazakim?
Katsuhiro Harada opisał na X/Twitterze dwie sytuacje, które szczególnie zapamiętał z kontaktów z Hideataką Miyazakim. Wccftech zwrócił uwagę na fragment o pracach nad VR-owym Summer Lesson, gdy Miyazaki miał testować wczesną wersję projektu razem z przedstawicielami kilku innych firm.
Według Harady większość osób bawiła się buildem, rozmawiała i reagowała swobodnie. Miyazaki miał jednak grać bardzo serio, a potem w ciszy patrzeć w monitor podglądowy. Gdy zapytano go, o czym myśli, odpowiedział, że zastanawiał się, co sam zrobiłby z takim pomysłem. To właśnie wtedy Harada zobaczył u niego stronę „szalonego naukowca”, czyli obsesyjne myślenie o możliwościach projektu, a nie tylko o gotowym produkcie.
Ta anegdota dobrze pasuje do pozycji FromSoftware po Elden Ringu. Studio jest dziś częścią rozmowy o największych markach japońskiego gamedevu, ale Harada podkreśla, że Dark Souls nie stało się fenomenem z dnia na dzień. Ten sukces miał wyrastać z wcześniejszych, trudniejszych etapów pracy zespołu, a nie z jednego genialnego przebłysku.
Co mówi to o podejściu Miyazakiego do tworzenia gier?

Najciekawszy jest drugi wątek z wpisu Harady. Twórca Tekkena twierdzi, że Miyazaki unika wywiadów wideo i długich rozmów przed kamerą nie tylko z powodów osobistych. Ma też uważać, że w branży są ludzie, którzy znają gry lepiej od niego, więc sam nie czuje się właściwą osobą do publicznego pouczania innych.
To brzmi niemal absurdalnie, jeśli zestawić tę deklarację z dorobkiem autora Dark Souls, Bloodborne’a i Elden Ringa. Harada reaguje podobnie: jeśli ktoś taki mówi, że jeszcze nie jest gotów mówić o grach, reszta twórców może poczuć się kompletnie nieuprawniona do zabierania głosu.
Kup Elden Ring Shadow of the Erdtree Edition – PC (Steam)
W tej opowieści pokora nie jest marketingową pozą. Miyazaki jawi się raczej jako projektant, który nie ufa własnej legendzie i dalej sprawdza, co da się zrobić inaczej. To pomaga wyjaśnić, dlaczego FromSoftware tak często buduje gry na tarciu, ryzyku i niepełnym komforcie gracza, zamiast tylko powielać bezpieczne rozwiązania.
Jak FromSoftware balansuje legendę Elden Ringa i presję inwestorów?

Wątek Harady ciekawie wybrzmiewa obok dyskusji o przyszłości FromSoftware. Miyazaki miał niedawno odrzucać presję na bezpieczniejsze kontynuacje, a lokalny kontekst tej sprawy dobrze pokazuje presja inwestorów wokół Elden Ringa.
To nie znaczy, że studio działa poza rynkiem. FromSoftware należy do większej struktury, a Elden Ring jest tak dużą marką, że oczekiwania finansowe będą tylko rosły. Różnica polega na tym, że Harada opisuje Miyazakiego jako twórcę, który mierzy projekt przez proces, eksperyment i rozwój zespołu, nie tylko przez koszt produkcji oraz wynik sprzedaży.
Dla graczy to ważny sygnał, ale nie gwarancja. Kult autora nie chroni automatycznie przed presją bezpiecznych sequeli, zwłaszcza gdy jedna gra staje się globalnym punktem odniesienia. Może jednak tłumaczyć, dlaczego FromSoftware wciąż próbuje przesuwać granice własnej formuły.
Czy The Duskbloods będzie kolejnym testem tej filozofii?
Najbliższym sprawdzianem może być The Duskbloods, czyli produkcja FromSoftware na Nintendo Switch 2. Jest to ekskluzywny tytuł na tę platformę, a sama obecność gry w kalendarzu 2026 r. pokazuje, że studio nie zamyka się w jednym modelu po sukcesie Elden Ringa.
To szczególnie ciekawe, bo Switch 2 szybko stał się ważnym polem walki dla wydawców. FromSoftware wchodzi tam z projektem, który ma inny ciężar niż klasyczna kontynuacja Dark Soulsów albo Elden Ringa. Gracze oczekują rozpoznawalnego DNA studia, ale platforma i format mogą wymusić inne tempo, inne kompromisy i inną strukturę zabawy.
W tym sensie anegdota Harady nie jest tylko miłą historią o skromnym geniuszu. Gdy Nintendo Switch 1 znika z Europy w 2027 r., a uwaga rynku przesuwa się na następcę, The Duskbloods może pokazać, czy „szalony naukowiec” Miyazaki potrafi wykorzystać nową scenę bez utraty własnego języka projektowania.



