Jason Schreier – dziennikarz Bloomberga i jeden z najbardziej znanych reporterów branży gier – przekazał ważną informację dla wszystkich wyczekujących premiery Hollow Knight: Silksong. Według jego rozmów z Team Cherry, studio nie planuje wysyłania przedpremierowych kodów recenzenckich do mediów i influencerów.
Najważniejsze informacje:
- Team Cherry nie wyśle wczesnych kluczy recenzenckich do Silksonga.
- Powód: sprawiedliwość wobec wspierających i brak zasobów na logistykę.
- Pierwsze recenzje pojawią się dopiero po premierze gry.
Team Cherry tłumaczy brak recenzenckich kodów Silksonga
Twórcy tłumaczą, że decyzja wynika z poczucia sprawiedliwości wobec społeczności, która wspierała ich od samego początku. Oznacza to, że pierwsze recenzje gry pojawią się dopiero po premierze.
Schreier dodaje jednak, że na decyzję wpłynęły również kwestie organizacyjne. Team Cherry to bardzo małe studio, które obecnie skupia się na dopięciu samej premiery. Przygotowanie, testowanie i dystrybucja setek lub tysięcy kluczy recenzenckich wymagałoby czasu i zasobów, których deweloperzy zwyczajnie nie mają:
Nie sądzę, żeby to była jedyna przyczyna. Wspomnieli też, że wysyłka kodów i cała logistyka zajęłaby im mnóstwo czasu, a oni jako mały zespół mają obecnie ogrom pracy na najbliższe dwa tygodnie.
~ Jason Schreier
Co to oznacza dla graczy?
Brak recenzji w dniu premiery – gracze będą musieli podejmować decyzję o zakupie bez wsparcia profesjonalnych recenzji. Skutkuje to również równymi szansami dla wszystkich – wspierający, streamerzy, recenzenci i zwykli gracze rozpoczną rozgrywkę jednocześnie.
A co z ryzykiem i oczekiwaniami? W branży gier brak przedpremierowych recenzji bywa czasem sygnałem ostrzegawczym, ale w przypadku Team Cherry trudno mówić o złych intencjach. To raczej efekt filozofii studia i ograniczonych zasobów.
Zazwyczaj recenzje gier – nawet od małych studiów – pojawiają się przynajmniej kilka dni przed premierą. To pozwala mediom przygotować materiały, a graczom podjąć świadomą decyzję. W tym przypadku Team Cherry idzie pod prąd branżowym standardom, ale argument o sprawiedliwości wobec fanów ma sens – szczególnie wobec społeczności Kickstartera, która od 2014 roku wspierała twórców Hollow Knight.
Z drugiej strony, decyzja ta wpisuje się też w wizerunek Silksonga jako gry owianej tajemnicą – tytułu, który mimo ogromnego hype’u pozostaje do końca zamknięty dla świata zewnętrznego.
Źródło: BlueSky



