NetherRealm Studios pracuje nad Injustice 3, jak wynika z przecieku. Tytuł trzeciej odsłony bijatyki z bohaterami DC pojawił się w CV artysty z Warner Bros. Games. To pierwsze materialne potwierdzenie projektu po latach plotek, wypowiedzi aktorów głosowych i sygnałów od Eda Boona, kreatywnego szefa studia.
Kiedy oficjalna zapowiedź Injustice 3? Przeciek z CV artysty ujawnia plany studia

Powrót NetherRealm do bijatyki z uniwersum DC nikogo specjalnie nie zaskoczy. Cykl wydawniczy studia od lat przebiega w przewidywalnym rytmie. Po każdej odsłonie Mortal Kombat ekipa wracała do Injustice. Po każdym Injustice wracała do Mortal Kombat. Mimo to przez długi czas nad kolejnym dużym projektem deweloperów wisiała chmura niepewności.
Rok temu z chmury zaczęło wyglądać słońce. Według doniesień PSU aktorzy głosowi Supermana i Aquamana z serii Injustice mieli na konwencie wygadać się, że trzecia część jest w produkcji. Brzmiało to obiecująco, ale wciąż jednak chodziło o słowo przeciw słowu, nie o dowód.
Skąd wiadomo, że NetherRealm robi Injustice 3
Kluczowy ślad odkrył serwis MP1st. Redakcja dotarła do CV artysty, który obecnie pracuje w Warner Bros. Games. Tożsamość tej osoby pozostaje utajniona ze względów poufności. W swoim portfolio artysta wymienia kilka projektów AAA – od potwierdzonego już sequela Hogwarts Legacy po dwa nieujawnione tytuły. Do tego jeszcze jeden, opisany wprost: Injustice 3.
Wzmianka jest krótka. Nie ma przy niej żadnego opisu zakresu prac ani dat. Sama obecność tytułu na zawodowym CV ma jednak swój ciężar. Osoby z projektów AAA rzadko zmyślają pozycje w oficjalnym życiorysie.
Trop dobrze pasuje do wcześniejszych sygnałów z otoczenia Warner Bros. Discovery. James Gunn – szef DC Studios – przyznał wcześniej, że prowadzono rozmowy z NetherRealm i Rocksteady Studios o nowych grach z uniwersum DC. Po stronie deweloperskiej sygnały szły zaś od Eda Boona, kreatywnego lidera studia. Boon otwarcie zapowiadał chęć powrotu do Injustice, a w jednym z wpisów na X/Twitterze stwierdził, że ekipa zdecydowała o swoim następnym projekcie już w 2021 roku.
Trudno więc mówić o zaskoczeniu. Ostatnia odsłona serii ukazała się dawno – Injustice 2 wyszło w 2017 roku. Po niej przyszły dwie kolejne premiery Mortal Kombat. Fani DC odliczają już prawie dekadę.
Wcześniejsze plotki i sygnały od twórców z NetherRealm

W przypadku NetherRealm trop personalny ma większą wagę niż średnio. Studio od lat trzyma się tej samej rotacji marek. Kiedy ekipa kończy z Mortal Kombat, wraca do Injustice. Każdy poważny przeciek o kolejnym roku pracy nad Injustice rezonuje więc ze znanym schematem.
Sam fakt obecności projektu w CV nie zdradza niczego o jakości gry, jej obsadzie ani rozgrywce. Mówi natomiast, że tytuł istnieje wystarczająco realnie, żeby pracownik czuł się komfortowo, kiedy wpisał go obok zatwierdzonego sequela Hogwarts Legacy. Tego rodzaju przecieki bywają podstawą późniejszych oficjalnych zapowiedzi częściej, niż wynikałoby z PR-owej narracji firm.
W historii branży podobne wycieki kończyły się różnie. Czasem korporacja błyskawicznie żądała usunięcia wpisu i wszystko cichło na miesiące. Innym razem firma godziła się z nieuchronnym i przyspieszała oficjalną zapowiedź. NetherRealm i Warner Bros. Games na razie milczą.
Ile jeszcze poczekamy na zapowiedź Injustice 3?
Od premiery ostatniej gry studia minęło prawie trzy lata. Sugeruje to, że spora część fundamentów Injustice 3 jest już położona. Ale daleka droga jeszcze przed deweloperami.
Średni cykl produkcyjny ostatnich tytułów NetherRealm trwał od trzech do czterech lat. Jeśli ekipa rzeczywiście zdecydowała się na Injustice 3 zaraz po Mortal Kombat 1, oficjalna zapowiedź powinna pojawić się w niedalekiej przyszłości. Najbardziej prawdopodobne miejsca to The Game Awards, Summer Game Fest, ewentualnie własny event w stylu DC Showcase. Dopóki Warner Bros. Games nie potwierdzi gry oficjalnie, każde okno pozostaje otwarte.
Kup Injustice 2 Legendary Edition
Jest też trzeci scenariusz – ten najmniej entuzjastyczny. Studio mogło rozpocząć prace na bardzo wczesnym etapie i zatrzymać się na fazie pre-produkcji. W takim wypadku pokaz mógłby być oddalony nawet o kilkanaście miesięcy.



