Kohei Ikeda – znany fanom Tekkena jako Nakatsu – ogłosił odejście z Bandai Namco po 20 latach pracy. Twórca kierował Tekkenem 7 i Tekkenem 8, a w pożegnalnym komunikacie podziękował fanom, scenie FGC oraz zespołowi, który przez lata współtworzył z nim serię.
Czy Kohei Ikeda odszedł z Bandai Namco po 20 latach pracy przy Tekkenie?
Kohei Ikeda poinformował o decyzji na X/Twitterze. W krótkim wpisie napisał, że po 20 niesamowitych latach odszedł z Bandai Namco Studios. Do posta dołączył dłuższe oświadczenie, w którym podsumował swoją drogę od gracza zakochanego w salonowych bijatykach po reżysera Tekkena 7 i Tekkena 8.
W komunikacie Ikeda wspomina, że jako student spędzał mnóstwo czasu w salonach gier, całkowicie pochłonięty rywalizacją i grami walki. Trafienie do Namco nazwał spełnieniem marzenia, które stało się możliwe dzięki relacjom i kontaktom zbudowanym przez lata wokół sceny bijatyk. Jego pierwszym ważnym doświadczeniem w gamedevie było Soulcalibur IV, a później dostał szansę pracy przy serii Tekken.
Najmocniejszy fragment oświadczenia dotyczy roli, jaką Ikeda pełnił przy Tekkenie 7 i Tekkenie 8. Deweloper podkreślił, że funkcja Game Directora pozwoliła mu spotykać się z fanami oraz członkami Fighting Game Community z całego świata. Pisał zarówno o radosnych chwilach, jak i o trudniejszych momentach, gdy zespół mierzył się z ostrą krytyką.
Powiedziano mi: „Musicie lepiej zbalansować grę!” – każdy z tych komentarzy mnie wspierał i motywował. Za to jestem naprawdę wdzięczny.
~ Kohei Ikeda
To ważne zdanie, bo Tekken żyje nie tylko kolejnymi postaciami i turniejami, lecz także nieustanną rozmową o balansie. Ikeda wprost przyznał, że opinie społeczności popychały zarówno jego, jak i projekt Tekkena do przodu. Nie przedstawił odejścia jako zerwania z serią, raczej jako koniec własnej roli lidera zespołu.
Co dalej z Ikedą i Tekkenem?
Ikeda podziękował też deweloperom, z którymi pracował przez lata. Napisał, że osiągnięcia serii były możliwe dzięki całemu zespołowi i że jest dumny z tworzenia gier u boku ludzi, którzy wkładali w nie serce. Jednocześnie zaznaczył, że wartości bliskie jemu i projektowi Tekkena – kontakt z fanami, społecznością i wspólne budowanie gry – mają pozostać niezmienne.
W pożegnaniu pojawiła się też zapowiedź dalszej pracy w branży. Ikeda napisał, że będzie podejmował nowe wyzwania jako deweloper gier i ma nadzieję, że jego drogi z fanami jeszcze się przetną. Na ten moment nie podał, gdzie trafi po odejściu z Bandai Namco, więc wszelkie konkretne scenariusze pozostają wyłącznie spekulacją.



