Ekspansja PlayStation na rynek gier pecetowych trwa już od jakiegoś czasu i jakby na to nie patrzeć i jakby nie patrzeć, to firma odnosi w tym segmencie pewne sukcesy. Oczywiście — nie wszystkie debiutujące w ten sposób produkcje odnoszą sukcesy (patrz: Sackboy: Wielka Przygoda). Niemniej naprawdę sporo z nich przykuwa uwagę graczy, generując przy tym spore zyski.
Można by więc stwierdzić, że jest to świetna taktyka, ale jej pełen potencjał ograniczany był przez długi czas przez… samo Sony. Z nie do końca jasnych powodów firma implementowała do swoich pozycji moduł PlayStation Network, który w przypadku PC był niedostępny w całkiem pokaźnej liczbie krajów. Stanowiło to w zasadzie prawdziwą blokadę regionalną, która uniemożliwiała zakup i zabawę w największych hitach Sony, które pojawiały się na PC.
Najwidoczniej jednak zarząd japońskiego giganta poszedł po rozum do głowy, co zresztą potwierdzają najnowsze informacje prosto z bazy danych SteamDB.
Koniec z blokadą regionalną gier PlayStation na PC
Najnowsze dane, które pojawiły się na stronie SteamDB potwierdzają, że PlayStation — bez większej zapowiedzi — rozpoczęło proces zdejmowania blokady regionalnej ze swoich tytułów wydawanych na PC za pośrednictwem Steam. Na pierwszy ogień poszły produkcje takie jak God of War Ragnarok, The Last of Us Part II, Marvel’s Spider-Man 2 czy Helldivers 2.
Dowodem na to jest zmiana parametru PurchaseRestrictedCountries w bazie danych Valve, skąd usunięto w zasadzie wszystkie kraje. Oznacza to, że mieszkańcy Panamy, Wybrzeża Kości Słoniowej czy nawet nie tak odległej od nas Estonii mogą bez większych przeszkód po prostu kupić jeden z wymienionych tytułów, bez konieczności korzystania z VPN-ów.
Entuzjazm graczy wydaje się w tej sytuacji uzasadniony, niemniej trzeba mieć na uwadzę dwa aspekty:
- Sony zrobiło to bez większej konkretnej zapowiedzi ani planów czasowych. Oznacza to, że mogło dojść do jakieś pomyłki i gdy tylko ktoś w firmie zorientuje się, do czego doszło, po prostu przywróci ową nieszczęsną blokadę regionalną. Wydaje się to oczywiście mało prawdopodobne, ale bez oficjalnych informacji ze strony Sony nie można tego wykluczać.
- Nie wszystkie gry PlayStation Studios mają już zdjętą blokadę regionalną. Sprawdziliśmy dokładnie wszystkie produkcje ze stajni japońskiego giganta i pozycje takie jak wspomniany na początku tekstu Sackboy, ale też Ghost of Tsushima, Days Gone, czy God of War z 2018 roku nadal takie obwarowania posiadają. Karty tych produkcji na SteamDB potwierdzają pewne działania wykonane w ostatnich kilkunastu godzinach, jednak brak konkretnych informacji o zdjęciu regionalnych restrykcji. Możliwe, że w następnych godzinach lista gier bez blokady zostanie zaktualizowana.
Jak można było się domyślać — gracze (a zwłaszcza ci dotknięci regionalnymi restrykcjami) bardzo entuzjastycznie podeszli do tych zmian. Na Twitterze już teraz da się znaleźć wiele wpisów, które chwalą japońskiego giganta za tę zmianę, wieszcząc ponowne zainteresowanie tytułami od PlayStation Studios, wydanymi na PC.
Stellar Blade przyczyną zmian w podejściu Sony

Ktoś mógłby teraz zapytać: dlaczego firma, która przez tyle czasu głucha była na prośby, groźby i pytania graczy nagle zmienia swoje podejście? Odpowiedzi może być wiele, ale jedną z sensowniejszych odpowiedzi wydaje się tutaj być… Stellar Blade. W końcu przygoda Eve w wersji na komputery osobiste debiutowała dokładnie wczoraj, a jeszcze wcześniej wszyscy zainteresowani mieli możliwość sprawdzenia jej w ramach wersji demo.
To właśnie wtedy ShiftUp i Sony mierzyły się ze sporą krytyką graczy na Steamie, którzy chcieli ograć ten tytuł, ale przez blokady regionalne po prostu nie mogli tego zrobić. Wówczas koreański producent zaczął rozmawiać z wytwórcą PlayStation na temat możliwości zdjęcia tego ograniczenia i jak widać, przyniosło to zamierzony skutek.
Efekt? Przygoda Eve wykręca na platformie Valve rewelacyjny wynik, przyciągając w peaku ponad 183 tys. graczy jednocześnie. To musiał być dla japońskiego giganta oczywisty sygnał, że blokowanie dostępu do swoich produkcji w ponad 250 krajach jest cokolwiek głupim pomysłem, który ogranicza potencjał sprzedażowy jego portfolio.
Przeczytaj też: Nadchodzą podwyżki Xbox Game Pass?
Złośliwi powiedzieliby pewnie, że Sony wreszcie zaczęło słuchać tych, którzy faktycznie gwarantują im przychody, czyli gracy, ale ja złośliwy nie jestem. Zamiast tego po prostu napiszę, że to bardzo dobra decyzja ze strony japońskiego giganta i warto kibicować tej zmianie podejścia. Niech będzie to początek większego procesu, który doprowadzi do tego, że zyskają na tym gracze. W takim scenariuszu Sony na pewno nie będzie stratne.
Źródła: Twitter/X: Wario64, SteamDB Oprac: Własne



