Xbox Game Pass Ultimate teraz kosztuje 114,99 zł miesięcznie, co oznacza wzrost o ponad 50% względem wcześniejszej ceny. W USA abonament podrożał z 19,99 USD do 29,99 USD. Dla wielu graczy to moment, w którym „najlepszy deal w gamingu” zaczyna tracić swój blask.
Game Pass już nie taki tani. Microsoft testuje cierpliwość graczy

W sprawie odniosła się była szefowa FTC – Lina Khan – która od lat ostrzega przed skutkami przejęcia Activision Blizzard przez Microsoft. W swoim wpisie podsumowała problem brutalnie, że przejęcie Activision zostało przypieczętowane podwyżkami cen i zwolnieniami. W jej opinii szkodzi to graczom i deweloperom.
Khan zwraca uwagę na mechanizm dobrze znany w ekonomii: konsolidacja rynku prowadzi do sytuacji, w której giganci mogą pozwolić sobie na wszystko, bo gracze nie mają alternatywy. W praktyce oznacza to, że Microsoft staje się tak potężny, że nie musi już dbać o sympatię klientów. To właśnie określiła mianem too-big-to-care.
Podwyżki widać najlepiej w liczbach:
- Game Pass Essential: 36,99 zł; 50 gier,
- Game Pass Premium: 54,99 zł; 200 gier, premiery w ciągu roku,
- Game Pass Ultimate: 114,99 zł; ponad 400 gier, premierowe wydania day one, EA Play, Ubisoft+ Classics.
Dla polskich graczy to cios szczególnie dotkliwy – w relacji do średnich zarobków nasz rynek i tak jest słabszy niż amerykański, a podwyżka procentowo okazuje się nawet większa niż za oceanem względem minimalnej krajowej.
Oczywiście Microsoft broni się, mówiąc, że Game Pass przynosi rekordowe przychody (5 miliardów dolarów w ostatnim roku fiskalnym) i że to korzystne rozwiązanie także dla twórców. Ale trudno nie zauważyć, że podwyżki zbiegają się w czasie z fuzją z Activision Blizzard – największą w historii branży. To daje paliwo dla krytyków, którzy już teraz mówią, że ostrzegali, że tak będzie.
Kliknij tutaj: Megabonk sprzedał milion kopii
To, co dziś jest tylko podwyżką, jutro może okazać się początkiem większego problemu: monopolu, w którym o dostępie do gier decydują nieliczni giganci.
Źródło: GamingBolt



