Microsoft przeprowadza kolejną falę zwolnień – pracę traci 9100 osób, głównie z działu Xboksowego. Wśród poszkodowanych są m.in. King, Zenimax i Rare, a projekty takie jak Everwild trafiają do kosza. Mimo to Phil Spencer chwali się świetną kondycją firmy.
Skrót informacji
- Jak podaje Seattle Times, Microsoft zwalnia 9 100 pracowników, głównie z działu gamingowego.
- Skasowano dwa projekty: Everwild od twórców Sea of Thieves. Blackbird, tworzone przez Zenimax Online Studios oraz Perfect Dark.
- Część pracowników skarży się, że nie otrzymała żadnej wcześniejszej informacji od działu HR, a ich firmowe konta na Slacku zostały nagle zablokowane.
- Phil Spencer w swoim oświadczeniu wyraża żal, ale jednocześnie podkreśla, że Xbox radzi sobie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.
Xbox rośnie, ludzie lecą
Wszystko jest Xboksem, ale nie wszyscy są Philami Spencerami. Jak jako pierwszy podał Seattle Times, Microsoft potwierdził zwolnienie 9 100 pracowników, co stanowi około 4% całej siły roboczej firmy. Najwięcej osób straciło pracę w dziale Xboksa, znanym jako Microsoft Gaming. Szczegóły dotyczące konkretnych stanowisk i specjalizacji nie zostały jeszcze ujawnione.
Do fali napływających do graczy informacji dołożył się również Bloomberg, który przekazał, że firma King (twórcy Candy Crush) zwalnia 200 osób. Inne europejskie jednostki, takie jak Zenimax, również potwierdziły redukcje etatów. To jednak nie koniec – VGC donosi, że twórcy Sea of Thieves, studio Rare, również zostali dotknięci cięciami, a zapowiedziany w 2019 roku projekt Everwild został skasowany. Na dokładkę anulowano również zapowiedziane 4 lata temu Perfect Dark.
Dobra, Chrzuszczu, to już wszystko, prawda? Prawda? Otóż nie tym razem, gdyż Jason Schreier poinformował na swoim koncie na BlueSky, że skasowano także MMO tworzone przez Zenimax Online Studios, funkcjonujące roboczo pod nazwą Blackbird. Projekt był w produkcji od 2018 roku. Część osób, które otrzymały wypowiedzenia, skarży się, że wcześniej nie dostali żadnej informacji z działu HR, a ich konta na Slacku zostały po prostu nagle zablokowane.
Phil Spencer jest w sumie zadowolony
Skala redukcji robi wrażenie, ale na otarcie łez możemy przeczytać „ciepłą” wiadomość od Phila Spencera. Szef Xboksa deklaruje żal z powodu czystek i wsparcie dla zwolnionych, choć jednocześnie nie omieszkał pochwalić się, jak świetnie radzi sobie marka. Oczywiście, nie ma nic złego w prezentowaniu sukcesów przed inwestorami, ale trudno nie zadać pytania, czy to był odpowiedni czas i miejsce. Poniżej znajdziecie najważniejsze fragmenty oświadczenia prezesa „zielonych”:
Aby zapewnić długoterminowy sukces działu Gaming i umożliwić skoncentrowanie się na strategicznych obszarach wzrostu, zakończymy lub ograniczymy działalność w niektórych obszarach firmy i pójdziemy za przykładem Microsoftu, upraszczając strukturę zarządzania, by zwiększyć elastyczność i efektywność.
(…)
Rozumiem, że te zmiany następują w momencie, gdy mamy więcej graczy, gier i przegranych godzin niż kiedykolwiek wcześniej. Nasza platforma, sprzęt i plan wydawniczy gier nigdy nie wyglądały lepiej. Obecny sukces wynika z trudnych decyzji podjętych wcześniej. Musimy teraz podejmować kolejne wybory, które zapewnią sukces w kolejnych latach – kluczowym elementem tej strategii jest dyscyplina w priorytetyzowaniu najlepszych szans rozwoju.(…)
Będziemy chronić to, co się rozwija, i skoncentrujemy wysiłki na obszarach o największym potencjale, jednocześnie realizując oczekiwania, jakie firma ma wobec naszego biznesu. Dzięki temu skupionemu podejściu będziemy w stanie dostarczać wyjątkowe gry i doświadczenia graczom przez pokolenia.~Phil Spencer
Jeszcze raz, w pełni rozumiem, z czego wynikają te decyzje i że nie są one efektem jakiegoś kryzysu finansowego w Xboksie. Zazwyczaj jednak treść podobnych oświadczeń brzmi: „Hej, przykro nam, ale musieliśmy to zrobić”, a nie: „Hej, wszystko super, a przy okazji zwolniliśmy ponad 9 000 osób”.
Przeczytaj również: Nintendo Switch 2 bije rekordy sprzedaży
Phil Spencer zapewnił również, że dział HR współpracuje bezpośrednio ze zwolnionymi pracownikami, aby zapewnić świadczenia wynikające z planu odpraw.
Źródło: Seattle Times, VGC, Bloomberg.



