Porażka gry MindsEye nie tylko odbiła się na reputacji Build A Rocket Boy, ale też zagroziła przyszłości całego studia. W związku z fatalnym debiutem produkcji, aż 300 pracowników w Wielkiej Brytanii otrzymało e-maile o potencjalnych zwolnieniach.
Sam Leslie Benzies, były lider GTA, w końcu zabrał głos i winę zrzucił na rzekome sabotaże. To kolejny dramatyczny zwrot w historii studia, które miało być przyszłością gier AAA.
Najważniejsze informacje
- 300 pracowników w UK otrzymało „at-risk” maile w związku z falą redukcji
- MindsEye ma na Steamie zaledwie 26 aktywnych graczy i ocenę „w większości negatywną”
- Leslie Benzies twierdzi, że gra padła ofiarą sabotażu i ataków botów
- Studio nadal planuje odbudować markę i dokończyć tryb multiplayer
MindsEye pogrąża Build A Rocket Boy
Premiera MindsEye – gry akcji narracyjnej tworzonej pierwotnie jako część większego projektu „Everywhere”, zakończyła się katastrofą. Studio Build A Rocket Boy prowadzone przez Lesliego Benziesa, czyli legendę odpowiedzialną za sukces GTA musiało rozpocząć proces redukcji etatów zgodnie z brytyjskim prawem, co oznacza potencjalne zwolnienia dla setek osób.
Choć gra miała być ambitną odpowiedzią na sukcesy takich tytułów jak Cyberpunk 2077 czy Alan Wake 2, rzeczywistość okazała się brutalna. Na Steamie MindsEye ledwo przebiło 3 tys. graczy w dniu premiery, a dziś aktywnych jest nie więcej niż trzydziestu. W międzyczasie gracze masowo zgłaszali błędy, psujące się AI i spadki wydajności, co doprowadziło do odwołania sponsorowanych streamów i licznych zwrotów, nawet od Sony.
„Padliśmy ofiarą sabotażu”
Wreszcie po tygodniach milczenia do sprawy odniósł się sam Leslie Benzies. Podczas krótkiego wideospotkania ze współpracownikami miał powiedzieć, że studio odrodzi się i wciąż planuje wielki powrót MindsEye. Według źródeł winą za obecny kryzys Benzies obarczył wewnętrznych i zewnętrznych sabotażystów.
Słowa te przypominają wcześniejsze kontrowersyjne wypowiedzi współ-CEO Marka Gerharda, który twierdził, że studio jest celem skoncentrowanych ataków mających zniszczyć grę i firmę – rzekomo przy użyciu botów lub sponsorowanych komentarzy.
Czy MindsEye jeszcze się podniesie?
BARB nadal zamierza rozwijać MindsEye, a przynajmniej według oficjalnych komunikatów. Wydano już trzy łatki, a studio zapewnia, że na bieżąco analizuje setki godzin nagrań z rozgrywki oraz opinie graczy, by poprawić najpilniejsze błędy.
Jednak przy obecnym chaosie wewnętrznym trudno nie mieć wątpliwości. Tryb multiplayer, który miał być kolejnym krokiem dla gry, wisi na włosku, a przyszłość drugiego projektu BARB, czyli Ascendant także jest niepewna.
Nie przegap: Techland z ogromnymi kłopotami finansowymi, anulacja dwóch projektów
Jeśli MindsEye faktycznie ma zostać odratowane, będzie to jedno z największych odbić od dna w historii branży. Ale na razie wszystko wskazuje na to, że firma przeżywa najgorszy jak dotąd okres i przyszłość nie zwiastuje się jako świetlana.
Źródło: IGN



