Nowy tytuł od twórcy GTA, czyli MindsEye zbliża się do premiery, ale zamiast entuzjazmu w sieci pojawia się fala krytyki. Współzałożyciel Build a Rocket Boy – Mark Gerhard uważa, że to nie przypadek, a celowa kampania dyskredytująca grę.
Gra MindsEye nad którą pracuje studio założone przez byłych deweloperów Rockstar Games, w tym Lesliego Benziesa, miała być wielkim powrotem legendarnego producenta GTA. Jednak w ostatnich tygodniach gra spotkała się z falą negatywnych komentarzy i zarzutami o crunch i problemy produkcyjne.
MindsEye w ogniu kontrowersji przed premierą
Gerhard zabrał głos na oficjalnym Discordzie studia, gdzie zapytany o to, czy wierzy, że wszyscy ludzie, którzy negatywnie zareagowali, zostali przez kogoś opłaceni, odpowiedział krótko, że na 100%. Dodał również, że nietrudno zgadnąć kto, co wywołało spekulacje, że mowa o Rockstar Games, biorąc pod uwagę powiązania MindsEye z byłymi twórcami GTA.
Gdy użytkownicy zaczęli dopytywać o konkrety, Gerhard wyjaśnił, że istnieje skoordynowana kampania prowadzona przez ludzi, którzy nie chcą, aby Leslie [Benzies] i Build A Rocket Boy odnieśli sukces. Widać to po botach i powtarzających się odpowiedziach na wszelkie materiały.
Nigdy nie powiedziałem, że ktoś opłaca recenzentów czy fanów. Wiem jednak, że istnieją botów zamieszczające negatywne komentarze i reakcje.
Czy MindsEye rzeczywiście padło ofiarą zorganizowanej kampanii oczerniającej? Gerhard nie podał żadnych dowodów, ale jego słowa zdecydowanie podgrzały atmosferę na kilka tygodni przed premierą gry, zaplanowaną na 10 czerwca na Xbox Series X|S, PS5 i PC.
Źródło: ComicBook



