The Blood of Dawnwalker trafiło do recenzentów przed premierą 3 września 2026 roku i zbiera wysokie noty. Krytycy chwalą historię Coena, postacie oraz pomysł na czas jako zasób, lecz regularnie wracają do powtarzalnej walki, nierównego otwartego świata i technicznych niedociągnięć części wersji.
Największe zalety The Blood of Dawnwalker zdaniem recenzentów
Pierwszy obraz odbioru jest bardzo dobry. OpenCritic pokazuje średnią 84 punktów na podstawie 83 recenzji i 92% rekomendacji, a Metacritic przypisuje wersji na PS5 83 punkty z 57 tekstów, w tym 52 pozytywnych i pięciu mieszanych. To wysoki wynik debiutanckiej gry Rebel Wolves, choć zestaw recenzji nie tworzy pełnej jednomyślności.
Najwięcej pochwał zebrały scenariusz, bohaterowie i zadania. Recenzenci podkreślają relacje między postaciami, ponury świat oraz wybory, które rzadko prowadzą do jednoznacznie dobrego rozwiązania. W wielu tekstach to właśnie opowieść i jej moralna niejednoznaczność wybrzmiewają jako najmocniejsza strona gry.
Centralnym pomysłem gry pozostaje 30-dniowy limit na uratowanie rodziny Coena. Zegar nie płynie podczas swobodnej eksploracji, lecz czas zużywają konkretne działania, zadania i rozwój umiejętności. Ten system był najważniejszą obietnicą przedpremierowych prezentacji The Blood of Dawnwalker i w wielu recenzjach rzeczywiście nadaje decyzjom ciężar. Wybór między zadaniami, rozwojem postaci i ratowaniem bliskich ma sprawiać, że nie da się po prostu odhaczyć każdej aktywności.
Doceniana jest również różnica między dzienną i nocną formą Coena. W dzień bohater korzysta z miecza i magii, nocą zyskuje wampirze zdolności oraz większą swobodę ruchu. Ta podwójność odświeża eksplorację i starcia, a zarazem jest jedną z idei wyraźnie odróżniających grę od prostych skojarzeń z Wiedźminem 3.
Wady i zarzuty wobec The Blood of Dawnwalker

Nie wszyscy równie dobrze ocenili system czasu i otwarty świat. Dla części recenzentów limit jest na tyle hojny, że presja okazuje się iluzoryczna, a koszt niektórych czynności nie zawsze wydaje się logiczny. Podobnie rozeszły się opinie o Vale Sangora: jedni widzą żywą krainę pełną mieszkańców i spotkań, inni dużą, lecz pustą mapę z powtarzalnymi aktywnościami.
Najczęściej wraca jednak temat powtarzalnej walki i ograniczonej różnorodności przeciwników. Kierunkowe ataki, bloki i parowania wymagają przyzwyczajenia, ale po opanowaniu system może być angażujący. Problem w tym, że zwykłe starcia z czasem tracą świeżość, a kłopotliwe namierzanie, kamera oraz nadmiar podobnych przeciwników potrafią ten efekt pogłębić. Automatyczny oraz kierunkowy wariant walki mogą zapewnić różne wrażenia, ale nie rozwiązują problemu powtarzalności spotkań.
Kup The Blood of Dawnwalker – PC (Steam)
Pojawiają się też rozbieżności techniczne. Część testów na bazowym PS5 odnotowała spadki płynności, awarie, sztywne animacje i problemy z poruszaniem, podczas gdy w innych materiałach mówi się jedynie o sporadycznym doczytywaniu tekstur albo braku poważnych błędów. Różne platformy i odmienne doświadczenia nie pozwalają więc sprowadzić stanu technicznego do jednego werdyktu.
Wersje recenzenckie na konsolach nie zawierały zapowiedzianego trybu wydajności celującego w 60 FPS. Ma on zostać dodany w patchu pierwszego dnia, więc ocena płynności po premierze może się zmienić. Złoty status The Blood of Dawnwalker nie oznaczał przecież końca prac nad poprawkami.
Przykładowe oceny The Blood of Dawnwalker
- Metacritic – 83/100
- OpenCritic – 84/100
- IGN – 9/10
- GamingBolt – 9/10
- MMORPG.com – 8,5/10
- PC Gamer – 83/100
- Eurogamer – 4/5
- TheGamer – 4/5
- GameRant – 6/10



