Pokémon Legends: Z-A zadebiutowało z wynikiem 5,8 mln sprzedanych egzemplarzy w pierwszym tygodniu. To rezultat, który czyni tę grę piątą najlepiej sprzedającą się premierą w historii serii Pokémon, ale jednocześnie pokazuje, że entuzjazm wobec marki nie jest już tak bezwarunkowy, jak w przypadku wcześniejszych odsłon. Dla porównania – Pokémon Legends: Arceus z 2022 roku osiągnęło 6,5 mln kopii w trzy dni, a Scarlet & Violet sprzedało zawrotne 10 mln w tym samym czasie, bijąc rekordy całej branży.
Pokémon Legends: Z-A z mocnym debiutem, lecz daleko mu do rekordów Scarlet & Violet
Z-A wprowadziło graczy do odświeżonego Lumiose City, reinterpretując świat Pokémon X & Y, ale tym razem w formule znanej z Legends. Kampania fabularna trwa około 20 godzin, co dla jednych jest zaletą poprzez bardziej skondensowane doświadczenie, a dla innych wadą.
Oceny krytyków i graczy są jednak mocno rozbieżne. Średnia Metascore to 79/100, co sugeruje solidną, ale nie wybitną produkcję. Z kolei gracze na Metacritic wystawili jej jedynie 4.6/10, zwracając uwagę na przestarzałą oprawę graficzną i brak voice over dla postaci.

Z drugiej strony doceniane są nowe mechaniki walki, zwłaszcza system Rogue Mega Battles, który dodaje dynamiki i świeżości, a także postępy w oprawie technicznej – szczególnie na Switchu 2, gdzie gra może nie wygląda specjalnie ładniej od poprzednich odsłon z oprawą graficzną rodem kilku generacji wstecz, ale za to jest trochę lepiej zoptymalizowana przy – ponownie w serii – rozmazanych teksturach i braku dopracowanego oświetlenia.
Pokémon Legends: Z-A to więc projekt, który w dużej mierze dzieli społeczność. Dla części fanów to najbardziej spójne Pokémony w erze HD, dla innych – technologiczny skansen.
Kliknij tutaj: Ubisoft zachęca pracowników do tego, by się zwolnili
Choć sprzedaż robi wrażenie, Z-A nie jest nowym rekordzistą serii, a jego mieszany odbiór może stać się ważnym punktem odniesienia dla przyszłości cyklu Legends.
Źródło: wccftech



