Polski dziennikarz growy doprowadził do zamknięcia Piranha Bytes? Zarzuty niemieckiego serwisu

Udostępnij:

Gothic to seria, której polskiemu graczowi przedstawiać raczej nie trzeba. Kultowa trylogia (wszakże Arcania nigdy się nie wydarzyła) zapisała się złotymi zgłoskami na kartach polskiej kultury gamingowej i to nawet pomimo swojego niemieckiego rodowodu. Dla wielu osób jest to nie tylko tytuł nostalgiczny, ale często też swoisty wzór tego, jak powinno budować się bardziej dojrzałe gry RPG.

Za tę markę odpowiada oczywiście studio Piranha Bytes, które poza ową serią nie było w stanie stworzyć niczego, co obrosłoby tak kultowym statusem. Oczywiście, na przestrzeni tych 27 lat obecności na rynku deweloperzy próbowali stworzyć coś równie nośnego i tak na rynek trafiły kolejne odsłony Risenów czy dwie części serii Elex.

Ostatecznie jednak z ich ambicji nie pozostało nic, bo Embracer Group wrzuciło studio pod topór, co sprawiło, że zostało ono definitywnie zamknięte. Po czasie oficjalnej strony internetowej niemieckiej firmy zniknął nawet pełen nadziei komunikat, w którym informowano o możliwościach znalezienia nowego wydawcy. Dziś znajdziemy tam tylko logo i informację, że „strona nie kolekcjonuje żadnych personalnych danych”. Wymowne.

Teoretycznie temat ten można by uznać nomen omen za zamknięty i byłoby w tym sporo sensu. W końcu od tamtych wydarzeń mija rok i prawie każdy zdążył już o tym zapomnieć. No i tutaj właśnie na scenę wchodzi najpopularniejszy niemieckojęzyczny serwis GameStar, który postanowił wrócić do sprawy i uderzyć w polski portal CD-Action, a dokładniej w Filipa Chrzuszcza, który stoi za ujawnieniem sytuacji Piranha Bytes. O co dokładnie chodzi?

Polski dziennikarz growy na tropie zamknięcia Piranha Bytes

Dokładnie 8 lipca 2024 roku na łamach serwisu CD-Action pojawił się news autorstwa Filipa „Chrzuszczu” Chrzuszcza zatytułowany Piranha Bytes zamknięte. To koniec studia, które stworzyło Gothica. Nietrudno się domyślić, że była to informacja, która poniosła się w polskiej info sferze growej bardzo szeroko. Sytuację podgrzewał także fakt, że Filip nie zaczerpnął tej informacji z zagranicznego portalu, on dotarł do niej samodzielnie, dzięki kontaktowi z jednym z deweloperów Piranha Bytes.

W przytoczonym tekście można przeczytać, że studio oczekiwało, iż w obliczu kończącego się wsparcia finansowego ze strony Embracer Group, znajdzie się inwestor, który zechce wyłożyć pieniądze na dalszy rozwój. Zarząd liczył na relatywnie (jak na branżowe standardy) niewielką kwotę, bo około 3 miliony euro. W artykule Chrzuszcza znalazły się takie rzeczy jak informacja o kończącym się okresie najmu biura w Essen, a nawet fotografie, na których widać było, że całe studio się zawija i jedyna wykonywana tam praca miała związek z pakowaniem się. Z czasem okaże się, że dla „Piranii” miał to być swoisty „pocałunek śmierci” ze strony polskiego dziennikarza, ale nie uprzedzajmy faktów…

Ostatecznie jednak z zainteresowania inwestorów nie wyszło nic. Żaden z potencjalnych mecenasów nie zdecydował się na zastrzyk gotówki, a środki otrzymywane od Embracera skończyły się dokładnie w czerwcu 2024 roku.

Mimo apeli studia, żeby „nie spisywać ich na straty”, biznes był nieubłagany i Piranha Bytes w atmosferze wielu zawiłości zostało zamknięte. Co więcej, w marcu 2025 roku czterech były deweloperów „Pirani” założyło nową firmę — Brainlag Games. To definitywnie ucięło spekulację na temat dalszych losów twórców Gothica, bo ewidentnie ich czas w branży się skończył.

Na tym w zasadzie ten tekst mógłby się skończyć, ewentualnie można by skwitować go smutną puentą, jaki to biznes jest bezlitosny i nawet takie legendy, jak Piranha Bytes w pewnym momencie muszą zniknąć. To jednak nie koniec, bo po prawie roku od tych wydarzeń na scenę wkroczył niemieckojęzyczny serwis GameStar.

Chrzuszczu — niszczyciel marzeń niemieckich deweloperów

Elex
Elex

Dokładnie 7 czerwca 2025 roku na stronie GameStar.de pojawia się artykuł Erst Elex 3, dann die Rückbesinnung auf Gothic: Was bei Piranha Bytes wirklich passiert ist (tł. Najpierw Elex 3, potem powrót do Gothic: Co naprawdę wydarzyło się w Piranha Bytes). Autor tegoż tekstu zdecydował się przytoczyć całą historię niemieckiego studia od jego początków po smutny koniec, który nastał w 2024 roku. Nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie jego przedostatni fragment.

GameStar.de twierdzi bowiem, że rewelacje Chrzuszcza, które opublikowano na łamach CD-Action w 2024 roku są jedynie „częściowo prawdziwe”. Autor przytaczanego tekstu, czyli Martin Dietrich twierdzi, że pomimo skończonego finansowania ze strony Embracera w Piranha Bytes nadal pozostała grupa od 15 do 20 deweloperów, którzy mimo wszystko czekali na inwestora.

I ktoś teraz może zapytać — jak to wszystko wiąże się z tekstem Filipa? Otóż dziennikarz GameStar stwierdza, że opublikowany w 2024 roku tekst ze zdjęciami pustego biura negatywnie wpłynął na poszukiwania nowych partnerów biznesowych, bo ostatecznie wszystkie potencjalnie zainteresowane firmy się wycofały.

[…] Od początku pandemii koronawirusa w 2020 r. firma całkowicie przeszła na koncepcję biura domowego. Od 2022 r. każdy będzie mógł zdecydować, czy chce ponownie pracować w biurze. Mniej niż dziesięć osób skorzysta z tej oferty — reszta zostanie w domu. Jest kilku byłych pracowników, którzy postrzegają tę praktykę jako przyczynę problemów studia. Atmosfera rodzinna ucierpiała w wyniku fizycznej separacji, a wątpliwości dotyczące Elex, które nigdy nie zostały wyrażone, wzrosły. Jednak większość osób, z którymi rozmawia GameStar, widzi to inaczej. Praca z domu w żaden sposób nie wpłynęła negatywnie na ducha zespołu, spójność i produktywność.

Wyciek zdjęć z biura ma bezpośredni wpływ na poszukiwanie inwestorów. Osoba zaangażowana w rozmowy powiedziała GameStar, że wkrótce po opublikowaniu artykułu CD Action, dwóch wydawców zadzwoniło do deweloperów, aby zapytać, gdzie znajduje się zespół, który rzekomo chciał zostać kupiony. Ponieważ nie można było udowodnić, że w domu czekało kilka osób, jeden z wydawców natychmiast odwołał dalsze negocjacje.

Martin Dietrich dla GameStar.de

Dodatkowym smaczkiem jest to, że pracownik studia, który udostępnił zdjęcia, wziął je z firmowego kanału Discord bez zgody i wiedzy przełożonych. To miało zaś być potraktowane przez pracowników jako swego rodzaju zdradę i — co nawet zrozumiałe — czuli się z tym niekomfortowo.

Z tego wszystkiego wynika, że studio nadal funkcjonowało i to publikacja Chrzuszcza na łamach CD-Action przyczyniła się do definitywnego „zabicia” Piranha Bytes. Czy to oznacza, że fani „Pirani” powinni ostrzyć widły, szykować pochodnie i zacząć polowanie na polskiego dziennikarza z Herr Mannelig na ustach? Niekoniecznie.

Chrzuszczu jednak niewinny

Gothic 2
Gothic 2

Wracamy znowu na łamy CD-Action, bo 10 czerwca 2025 roku ten sam Chrzuszczu, który w artykule niemieckiego GameStar postrzegany praktycznie jako „zabójca Piranha Bytes”, opublikował swoją odpowiedź na przedstawiane informacje. W pierwszej części swojego tekstu Filip zwraca uwagę, że sytuacja niemieckiego dewelopera daleka była od dobrej już od dość długiego czasu. Początkiem poważniejszych problemów ma tutaj Elexa 2, który został przyjęty przez graczy wyjątkowo chłodno.

Nie da się ukryć, że jest to bardzo sensowne, bo faktycznie druga odsłona nowej serii od Piranha Bytes została przyjęta bardzo chłodno głównie ze względu na relatywnie niską jakość i brak taryfy ulgowej związanej z „dziedzictwem Gothica”. Ta wyczerpała się już w czasach premiery pierwszej części, czyli w roku 2016.

Polski dziennikarz wskazuje także na fakt rosnących tarć w studiu, które doprowadziły do odejścia z szeregów studia jednego z weteranów, czyli Bjorna Pankratza. Powodem tychże miały być zakusy, aby dostosować Elexa 3 do nowych realiów finansowych i wizji samego Pankratza, która nie spotkała się z aprobatą reszty ekipy.

Najsensowniejszą linią obrony Filipa jest jednak to, co znalazło się na samym końcu tekstu. Tam właśnie stwierdza on, że skoro ekipa Piranha Bytes czekała na inwestora i ci rzekomo pytali się deweloperów, czy faktycznie pracują, to mogli to zawsze w łatwy sposób udowodnić.

Na koniec warto zauważyć, że istniało wiele sposobów na potwierdzenie obecności zespołu w pracy, np. wspólne konferencje na Discordzie, screeny z postępów prac na silniku czy zdjęcia wygasających umów. Wszelkie doniesienia o tym, jakoby tekst CD-Action miał doprowadzić pośrednio do definitywnego zamknięcia Piranha Bytes, wydają się nie oddawać realiów sytuacji i pomijają szerszy kontekst. Wszystkie informacje tam przedstawione pokrywają się z tym, co przekazywaliśmy wcześniej, zarówno w wywiadzie z Andre Peschke, jak i w lipcowym newsie o ostatecznym zamknięciu studia tworzącego Gothica.

Filip „Chrzuszczu” Chrzuszcz dla CD-Action

Nie da się ukryć, że jest to bardzo sensowne tłumaczenie, które definitywnie rozwiewa wszelkie wątpliwości. W zasadzie to tekst Filipa niczego w sytuacji twórców Gothica nie zmienił, bo — pozwalając sobie na odrobinę prywaty — śmiem twierdzić, że nawet i bez tej publikacji nie byliby oni w stanie przedstawić potencjalnemu inwestorowi żadnych konkretów.

Logicznym wydaje się, że studio, które czeka na inwestorów, musi mieć cokolwiek, co będzie obrazowało ich wizję i po prostu dobrze ją „sprzeda”. Skoro w tej sytuacji deweloperzy nie mieli nic, co mogliby przekazać i udowodnić, że jednak nie chcą się zamykać, to jakikolwiek artykuł nie zmieniłby w ich sytuacji niczego.

Na koniec można by nawet zacytować Therenasa Menethila z końca dodatku Wrath of the Lich King, który mówi, że „żaden król nie rządzi wiecznie”. Oddałoby to w pewnym stopniu hołd całemu dorobkowi Piranha Bytes, jednak… to studio nigdy królem nie było. Okazało się za to być nagie, a publikacja Filipa obnażyła to, co i tak wyszłoby na światło dzienne. Z tego też powodu wszystkie teorie i domysły na temat świetlanej przyszłości dewelopera, zabitej przez „tego wścibskiego dziennikarza” można wsadzić między bajki i już nigdy do tego nie wracać.

Źródła: CD-Action, GameStar

Ostatnie newsy

The Blood of Dawnwalker

The Blood of Dawnwalker sprzedało ponad milion egzemplarzy dwa dni po premierze

The Blood of Dawnwalker przekroczyło próg miliona sprzedanych egzemplarzy. Twórcy ogłosili wynik 5 września 2026 roku, dwa dni po europejskiej ...
Final Fantasy VII Revelation

Fizyczne wydanie Final Fantasy VII Revelation będzie wymagało internetu. Na Switchu 2 potrzeba co najmniej 130 GB

Square Enix potwierdziło, że pudełkowe wydania Final Fantasy VII Revelation nie będą samodzielne. Fizyczne wersje dla PS5 i Xboksa Series ...
SteamDB

Właściciel serwisu Nexus Mods przejmuje SteamDB. Baza ma pozostać darmowa

SteamDB dołączył 2 września 2026 roku do Nexus Mods – oba serwisy są teraz częścią firmy Chosen. Współtwórca bazy xPaw ...
O AUTORZE

Do niedawna pisał na innym serwisie, a teraz wpada na Gry Wideo, coś napisze i ucieka nagrywać kolejne materiały na YouTube. Odpowiada za to, co pojawia się na stronie i stara się ciągle ją rozwijać. ... Zobacz więcej...

📊 Liczba wpisów: 61 (w redakcji od 17.01.2025)