Remedy tłumaczy się z kiepskiej premiery FBC: Firebreak

Udostępnij:

Twórcy Alana Wake’a i Control nie składają broni, mimo kiepskiego startu FBC: Firebreak. Chociaż nie powiedzieli tego głośno, to wyraźnie chcą podążyć ścieżką wytyczoną przez Hello Games.

Skrót informacji

  • FBC: Firebreak notuje bardzo słaby start – na Steamie grało jednocześnie zaledwie kilkadziesiąt osób.
  • Twórcy przyznają się do błędów. Winą obarczają kiepski onboarding, który na początku miał zniechęcić wielu graczy. Remedy już wypuściło pierwsze poprawki.
  • Studio nie zamierza się poddawać i planuje regularne, darmowe aktualizacje w stylu No Man’s Sky i wierzy, że gra ma solidny fundament, na którym warto dalej budować.

FBC: Firebreak okazało się niewypałem

Remedy zdecydowanie liczyło na więcej.

Fani Alana Wake’a i Control mogą czuć się rozczarowani premierą najnowszej gry fińskiego studia Remedy. Mowa o grze-usłudze FBC: Firebreak, osadzonej w rozwijanym od lat uniwersum. Produkcja radzi sobie, delikatnie mówiąc, słabo. Na Steamie w momencie pisania tego tekstu grało zaledwie 49 osób. W ciągu ostatnich 24 godzin liczba ta nieznacznie przekroczyła 100, a szczyt popularności przypadł na dzień premiery, osiągając prawie 2000 graczy jednocześnie.

Tytuł dostępny jest także w usłudze Game Pass, ale nie zmienia to faktu, że o sukcesie trudno tu mówić. Dla porównania, Rematch, który również trafił do subskrypcji Xboxa, potrafił przyciągnąć niemal 100 tysięcy graczy na Steamie w jednym momencie.

Remedy tłumaczy się z porażki

W rozmowie z serwisem Gamespot, Thomas Puha, dyrektor ds. komunikacji w Remedy, przyznał:

Nie jesteśmy naiwni, liczyliśmy na lepszy start, ale zespół jest super zmotywowany, by rozwijać grę i reagować na opinie. Już w pierwszym tygodniu wypuściliśmy patch 1.2 z dużymi zmianami.

~Thomas Puha

Co według developerów Remedy jest powodem niskich ocen FBC: Firebreak?

Gracze, którzy spędzili z grą więcej czasu, oceniali ją wyraźnie lepiej niż ci, którzy szybko ją porzucili, więc wiemy, że mamy solidny fundament. Zawiodło jednak wprowadzenie do gry. Początkowa progresja była słaba, gra zarzucała gracza systemami bez odpowiednich wyjaśnień, a podstawowe bronie były zbyt mało skuteczne. To już poprawiamy.

~Thomas Puha

Puha zapowiedział też, że Remedy zamierza iść ścieżką obraną przez Hello Games z No Man’s Sky, czyli odbudować zaufanie graczy poprzez darmowe aktualizacje i nową zawartość.

Dostarczymy dobrą, darmową zawartość po premierze. Słuchamy społeczności, ale nie tracimy przy tym własnej kreatywności. Nie projektowaliśmy gry tak, by wymuszała codzienne logowanie. Chcemy, by gracz wracał wtedy, gdy pojawia się coś naprawdę interesującego.

~Thomas Puha

Sprawdź też: Inicjatywa Stop Killing Games przekroczyła milion podpisów

Czy fińskiemu studiu uda się jeszcze odwrócić losy tej gry-usługi, czy może temat jest już przesądzony?

Źródło: Gamespot

Ostatnie newsy

Xbox

Xbox w Australii wymaga weryfikacji wieku przed dostępem do gier R18+

Microsoft zaczął informować australijskich użytkowników Xboksa i Microsoft Store na PC, że od końca sierpnia 2026 roku mogą zostać poproszeni ...
Cult of the Lamb

Devolver Digital opuszcza giełdę. Wydawca Cult of the Lamb wraca w prywatne ręce przez presję rynku

Wydawca gier niezależnych Devolver Digital oficjalnie zapowiedział wycofanie swoich akcji z obrotu na londyńskim rynku giełdowym AIM i powrót do ...
Path of Exile 2

Grinding Gear Games szuka polskiego tłumacza. Path of Exile 1 i 2 z powiększonym zespołem lokalizacji

Grinding Gear Games oficjalnie rozpoczęło rekrutację na stanowisko polskiego tłumacza, który dołączy do zespołu odpowiedzialnego za polską wersję językową gier ...
O AUTORZE

Rodowity bałuciarz i entuzjasta filozoficznej pulpy. Kontakt: filip.chrzuszcz@gry-wideo.pl.

📊 Liczba wpisów: 65 (w redakcji od 24.06.2025)