Samsung ocenia, że różnica między podażą a popytem na pamięci pogłębi się w 2027 roku, a napięta sytuacja może utrzymać się także w 2028. W tle są wieloletnie umowy dla centrów danych AI i ograniczona zdolność produkcyjna, która nie wystarcza dziś na rosnące zapotrzebowanie.
Luka między podażą a popytem ma się powiększyć

Podczas rozmowy o wynikach za drugi kwartał 2026 roku Kim Jaejune z działu pamięci Samsunga powiedział, że różnica między podażą chipów a popytem ma dalej rosnąć w 2027 roku. Według relacji Associated Press firma zawarła długoterminowe kontrakty na dostawy z pięcioma dużymi klientami centrów danych i rozmawia z kolejnymi podmiotami technologicznymi.
Eurogamer, podaje za relacjami z rozmowy wynikowej, że Samsung oczekuje utrzymania ograniczeń podażowych co najmniej do 2028 roku. To prognoza firmy, nie potwierdzona data końca kryzysu ani gwarancja dalszych podwyżek cen konkretnych urządzeń.
W oficjalnych wynikach za drugi kwartał 2026 roku Samsung podał 171,5 bln wonów przychodu i 89,5 bln wonów zysku operacyjnego. Dział pamięci osiągnął rekordowe wyniki, a firma wskazała na wysokie zapotrzebowanie na pamięci serwerowe, dyski SSD dla przedsiębiorstw oraz HBM używaną w infrastrukturze AI.
Samsung zaznacza, że rynek pozostanie niedostatecznie zaopatrzony mimo częściowego osłabienia popytu na urządzenia mobilne i PC. Spółka kieruje ofertę przede wszystkim ku produktom o wysokiej wartości dodanej, takim jak HBM4, DDR5 i SOCAMM2. W praktyce producenci elektroniki konsumenckiej konkurują więc o zdolności produkcyjne z budową centrów danych.
Nie ma podstaw, by z samej prognozy Samsunga wyprowadzać cenę PS6, kolejnej konsoli Xboxa albo przyszłych zestawów PC. Widać jednak, że koszt i dostępność pamięci są już realnym problemem dla sprzętu kierowanego do graczy. Steam Machine za 1049 dolarów zadebiutowało po zmianie założeń cenowych związanych z kryzysem pamięci RAM i NAND, a podstawowa wersja ma pojedynczy moduł 16 GB zamiast planowanych dwóch kości po 8 GB.
Obecna generacja konsol również nie podąża już prostym schematem stopniowego tanienia sprzętu. Podwyżki cen PS5 i PS5 Pro objęły Polskę oraz kolejne rynki, a Nintendo podniosło cenę Switcha 2. Nie oznacza to, że każda kolejna zmiana cennika będzie skutkiem niedoboru pamięci – producent konsoli musi podać własne uzasadnienie – lecz perspektywa tańszych komponentów nie wygląda dziś pewnie.



