Sony od kilku lat sprzedaje mniej kopii własnych gier na PS4 i PS5 niż w pandemicznym szczycie, wynika z danych finansowych zebranych przez Game File. Ostatni rok przyniósł odbicie do 32,1 mln sztuk, ale to nadal wyraźnie mniej niż 58,4 mln z rekordowego okresu.
Czy sprzedaż gier PlayStation pokazuje problem z premierami Sony?
Zestawienie Game File opiera się na danych, które Sony publikuje w corocznych wynikach finansowych. Od 2020 roku firma pokazuje liczbę sprzedanych egzemplarzy tytułów first-party. Przy tej kategorii Sony podało też historyczne wartości sięgające 2018 roku.
Najmocniejszy wynik przypadł na 12 miesięcy między wiosną 2020 roku a zimą 2021 roku. W tym okresie Sony sprzedało 58,4 mln kopii własnych gier, a kalendarz wydawniczy wspierały The Last of Us Part II, Ghost of Tsushima oraz start PlayStation 5. Cztery lata później analogiczny roczny wynik był już mniejszy niż połowa tamtego rezultatu, mimo obecności Astro Bota i szeroko komentowanej porażki Concorda.
Najnowsze dane dają jednak Sony odrobinę oddechu. Od kwietnia 2025 roku do marca 2026 roku sprzedaż własnych gier na PS4 i PS5 wzrosła do 32,1 mln egzemplarzy. To pierwsza poprawa po kilku latach spadków, a w tym samym okresie w katalogu pojawiło się Ghost of Yotei, określane jako najważniejsza premiera roku.
Pandemia pomaga wyjaśnić szczyt, ale nie cały trend
Największe zastrzeżenie dotyczy punktu odniesienia. Rok z wynikiem 58,4 mln egzemplarzy przypadł na globalne lockdowny, które podbiły zainteresowanie rozrywką domową, w tym grami. Dlatego sam spadek względem pandemicznego szczytu nie musi oznaczać, że Sony nagle straciło zdolność do sprzedawania hitów.
Warto zauważyć, że granie nie było jedynie chwilowym zajęciem w sytuacji, gdzie byliśmy zamknięci w domach. Jak wskazują dane SteamDB, od momentu ogłoszenia pandemii przez WHO liczba użytkowników Steama wyraźnie skoczyła. Od tamtego czasu liczba zalogowanych użytkowników i aktywnych w grze cały czas sukcesywnie rośnie.
Problem polega na tym, że według przywołanych danych całkowita sprzedaż gier na konsolach PlayStation nie spadła w podobny sposób. Innymi słowy, gracze nadal kupują produkcje na platformach Sony, ale mniejsza część tego tortu przypada na gry samego PlayStation. To ważny sygnał, bo właśnie ekskluzywne i wewnętrznie finansowane tytuły przez lata budowały wizerunek marki.
Raport wpisuje się też w szersze odczucie części obserwatorów, że generacja PS5 nie dostarczyła Sony równie gęstego ciągu własnych przebojów jak końcówka ery PS4. Firma wciąż sprzedaje miliony konsol i ma produkcje, które osiągają wielomilionowe wyniki, ale spadkowego trendu nie zatrzymały ani przejęcia studiów, ani seria remake’ów i remasterów.
State of Play ma pokazać, czy Sony ma czym odbudować rozpęd

W tym kontekście nadchodzące pokazy PlayStation mają dla fanów większe znaczenie niż zwykła prezentacja kilku zwiastunów. Najbliższy State of Play ma pokazać Wolverine’a od Insomniac Games, czyli studia kojarzonego z dużymi sukcesami Sony. Źródło zaznacza, że więcej zespołów PlayStation wydaje się „gotowych” do pokazania nowych projektów, ale na razie nie wiadomo, czy rzeczywiście pojawią się podczas wydarzenia.
Kup Ghost of Tsushima: Director’s Cut – PC (Steam)
Dla Sony stawka jest oczywista. Poprawa do 32,1 mln egzemplarzy wygląda lepiej niż dalszy spadek, ale nie zamyka dyskusji o tempie premier. PlayStation potrzebuje kolejnych gier, które nie tylko dobrze wyglądają na pokazach, lecz także realnie podnoszą sprzedaż własnego katalogu. Bez tego narracja o braku mocnych hitów w generacji PS5 będzie wracała przy każdym większym raporcie finansowym.



