Gdy dużą firmę dopada restrukturyzacja, komunikaty brzmią podobnie. Tu liczby robią jednak wrażenie – ponad 100 osób, z czego nawet 137 w Wielkiej Brytanii, a do tego nieokreślona liczba stanowisk w USA. Na celowniku nie są pojedyncze projekty, tylko kręgosłup operacji poza Japonią: marketing, publishing, business planning, QA, IT.
Automatyzacja QA i fala zwolnień. Square Enix przechodzi ogromną restrukturyzację
Co istotne, to nie dzieje się w próżni. Dzień wcześniej Square Enix ogłosiło plan, by do końca 2027 roku generatywna AI obsługiwała 70% QA i debuggingu. Brzmi jak wizja przyszłości, ale też jak bardzo konkretna mapa kosztów. Firma nie mówi wprost, że jedno wynika z drugiego, wręcz przeciwnie, oficjalnie podkreśla, że zwolnienia mają związek z fundamentalną restrukturyzacją wydawnictwa zagranicznego.
Z perspektywy rynku to ruch w trendzie, nie wyjątek. Presja na skracanie cykli i podnoszenie marż sprawia, że wydawcy intensywnie patrzą na to, co można zautomatyzować. QA jest wdzięcznym kandydatem: powtarzalne testy, tysiące scenariuszy, telemetry, a potem raport. Tyle że jakość w grach bardzo często rozbija się o te rzeczy, które nie mieszczą się w scenariuszu – intuicję testera, wyjątkowe sytuacje, kontekst narracji. Stąd cały spór o to, gdzie kończy się efektywność, a zaczyna ryzyko regresu jakości.
Dla samych zespołów ważny jest też sygnał kulturowy – centralizacja decyzji i ściślejsza kontrola, częstsza obecność w biurze plus mocniejszy wektor na automatyzację. To przepis na szybszą egzekucję planów, ale przy słabszej komunikacji grozi odpływem talentów. W 2025 roku branża już to przerabiała, gdzie AI-first na slajdach brzmi świetnie, ale jeśli ludzie czują, że stają się kosztem do optymalizacji, morale błyskawicznie spadają.
Co z portfolio i premierami? Nie ma sygnałów, że obecne cięcia wywracają kalendarz do góry nogami. Bardziej wygląda to na przekierowanie paliwa – mniej rozproszenia między regionami, więcej spójności w marketingu, żeby projekty AAA miały klarowniejszą ścieżkę na rynek.
Gorące info: Były pracownik Rockstara o działalności związkowej
Czy to zadziała? Jeśli automatyzacja QA spełni obietnicę – szybciej, taniej, bez utraty jakości – Square Enix zyska realną przewagę kosztową. Jeśli nie, rachunek przyjdzie przy pierwszej dużej premierze zbyt długo łatającej błędy. Na razie pozostaje fakt, że firma zwalnia setki ról wsparcia i jednocześnie inwestuje w narzędzia, które mają te role częściowo zastąpić. To czytelna deklaracja kierunku.
Źródło: Insider Gaming



