Stellar Blade jeszcze kilka miesięcy temu rozgrzewało internet gorącymi dyskusjami o fanserwisie i zbyt skąpo ubranej protagonistce. Dziś mało kto o tym pamięta – bo gra nie tylko obroniła się rozgrywką, ale wskoczyła prosto do ścisłej czołówki najchętniej ogrywanych tytułów na Steamie!
Przy obecnych statystykach – ponad 122 tys. graczy jednocześnie, szczyt dobowy na poziomie 131 tys. i rekord wszech czasów sięgający niemal 200 tys. Stellar Blade udowadnia, że dynamiczny system walki i piękna oprawa audiowizualna potrafią przykryć każdą dramę.
Gracze nie mogą się oderwać od Stellar Blade

Z ponad 30 tys. recenzji i średnią oceną na poziomie 92.10%, Stellar Blade jest jednym z najlepiej przyjętych debiutów tego roku na PC. I choć większość graczy w recenzjach nie ukrywa, że walka o uwagę z fabułą jest trudna, bo Eve jako główna bohaterka skutecznie rozprasza, to niemal wszyscy chwalą solidny system parowania, wymagające walki z bossami i satysfakcjonującą progresję.
Nie brakuje też opinii, że Stellar Blade wciąga, nawet jeśli ktoś wcześniej omijał gry akcji szerokim łukiem. Co więcej, gracze zgodnie twierdzą, że produkcja świetnie działa nawet na średnich pecetach, a mody… cóż, według graczy modding community oszalało w 48 godzin.
Rekordy i co dalej?
Kontrowersje? Były i to spore. Już przy zapowiedzi gra zebrała zarzuty o przesadne eksponowanie ciała bohaterki, a niektórzy porównywali Stellar Blade do klasyków „fanserwisowych” w stylu czy Bayonetty. Dziś nikt już nie udaje, że chodzi wyłącznie o historię upadłej ludzkości w dystopijnej przyszłości.
Z taką liczbą graczy i ocenami, które trzymają poziom powyżej 90%, Stellar Blade to obecnie jeden z największych sukcesów koreańskiego SHIFT UP. Studio wcześniej zasłynęło z Nikke: Goddess of Victory — innej gry, która nie bała się odważnego designu bohaterek i dobrze na tym wyszła.
Fani mogą być pewni: jeśli liczba graczy utrzyma się na tym poziomie, modów przybędzie, cosplayów nie zabraknie, a SHIFT UP raczej nie odpuści w temacie kolejnych „fanserwisowych” hitów.
Czy dostaniemy sequel?

Na ten moment Shift Up może pozwolić sobie na ostrożny optymizm. Reżyser Kim Hyung Tae co prawda nie ukrywa, że cel na 2027 rok to bardziej ambitne marzenie niż pewny termin, ale entuzjazm wokół pierwszej części i imponujące wyniki na Steamie dają studiu solidny argument, by inwestować w markę. Fani Stellar Blade już teraz spekulują, co mogłoby trafić do „dwójki” – od bardziej rozbudowanej fabuły, przez jeszcze większy nacisk na widowiskowe walki, aż po system personalizacji, który jeszcze mocniej rozbudzi kreatywność społeczności moderów.
Zajrzyj koniecznie: Ghost of Yotei zachwyca podejściem do daleko-wschodniej kultury! Inne firmy mogłyby się uczyć?
Warto też podkreślić, że Shift Up nie zamierza zamknąć się wyłącznie w jednym IP. Project Witches zapowiadany jako miejskie RPG akcji, może pójść tropem Stellar Blade, łącząc zmysłową stylistykę z dynamicznym gameplayem. Oby tylko sukces komercyjny i popkulturowe zamieszanie nie przesłoniły zespołowi najważniejszego, czyli świeżości i jakości, za które gracze pokochali pierwszą część.
Źródła: Steam, steamdb.info



