Zespół Subnautica 2 udostępnia aktualizację Early Access 1.1 do gry. Patch Adaptive Measures ma poprawić biomody, reakcje stworzeń, spotkania z Blightem, eksplorację wraków, PDA oraz kolejkę komunikatów dźwiękowych, a następne tygodnie przyniosą funkcje multiplayer i większy zrzut treści.
Co zmienia aktualizacja Adaptive Measures w Subnautica 2?
Anthony Gallegos – dyrektor kreatywny – opisał zmiany w na YouTubie Subnautica. Najważniejszy konkret jest prosty: Adaptive Measures to pierwsza duża poprawka po starcie early accessu, a studio mówi wprost, że reaguje na uwagi społeczności. Nie jest to jeszcze wielki zrzut nowej zawartości. Ten etap ma raczej poprawić tempo, czytelność i kilka systemów, które w praktyce wpływają na komfort eksploracji.
W centrum patcha stoją biomody. Gra dostanie więcej BioLabs we wcześniejszej fazie rozgrywki, więc gracze mają szybciej znajdować i wymieniać dodatkowe opcje biomodów. Później, po zdobyciu narzędzia, którego Gallegos nie chciał spoilerować, skanowanie stworzeń odblokuje kolejne pasywne sloty. W praktyce oznacza to, że postać będzie mogła korzystać z kilku pasywnych biomodów jednocześnie, zamiast trzymać się jednego prostego wyboru.
Drugi ważny blok dotyczy stworzeń. Większość z nich ma dostać lepsze reakcje na uderzenie Survival Multi-Toolem, a Sonic Resonator wywoła czytelniejsze stany ogłuszenia u wielu przeciwników. To brzmi technicznie, ale sens jest bardziej podstawowy: gra ma wyraźniej pokazywać, że narzędzia defensywne działają. Według Gallegosa właśnie to należało do powtarzających się tematów w feedbacku.
Aktualizacja nie udaje wielkiego dodatku, ale poprawia czytelność gry

Adaptive Measures ma też uporządkować starcia z Blightem w rejonie Angel Combs. Studio chce, aby przejście stworzeń z zachowania pasywnego do agresywnego było bardziej czytelne. Gracz ma rzadziej dostawać atak, którego nie rozumie, i szybciej widzieć, skąd bierze się zagrożenie. To jedna z tych poprawek, które nie wyglądają efektownie w opisie patcha, ale mogą zmienić odbiór samej eksploracji.
Mniejsze, lecz istotne zmiany obejmują wraki. W aktualizacji pojawi się więcej lekkiego rozwiązywania zagadek, trochę więcej interakcji i mocniejsza spójność wizualna tych lokacji. Sam Gallegos zastrzega, że to nadal praca w toku, więc wraki nie stają się nagle osobnym filarem gry, ale pierwszy krok ma już trafić do graczy 8 lipca 2026 roku.
PDA również przejdzie porządki. Studio zmienia kategoryzację i interfejs, a do tego doda funkcję odtwarzania logów audio na żądanie. To ważne, bo dotąd nagrania mogły odpalać się automatycznie po znalezieniu w świecie. Gra ma także lepiej priorytetyzować kwestie mówione, aby komunikaty nie nakładały się na siebie tak często i nie tworzyły stałej ściany dźwięku.
Na liście jest jeszcze osobisty magazyn do bazy. Nowy element do zbudowania nie będzie domyślnie połączony z fabrykatorami i procesorami. To drobiazg organizacyjny, ale w survivalu opartym na zbieraniu surowców takie granice potrafią być różnicą między wygodą a chaosem w schowkach.
Kolejne aktualizacje mają dopiero dowieźć multiplayer i duży zrzut treści

Gallegos zaznaczył, że wersja 1.2 pojawi się kilka tygodni po Adaptive Measures. Ta aktualizacja ma dodać funkcje multiplayer, w tym Proximity Chat i Player Revive, a także inne rozwiązania sieciowe. Dopiero później w 2026 roku Subnautica 2 dostanie Early Access 2, czyli większy zrzut zawartości z nowym regionem, stworzeniami, szkieletem pojazdu, progresją i fabułą.
Ten rozkład jest ważny, bo studiu łatwo byłoby opakować patch 1.1 jak przełom. Zamiast tego komunikat mówi raczej: najpierw poprawki systemowe, potem multiplayer, a dopiero później większa zawartość. W tle jest też presja wizerunkowa. Wokół gry zrobiło się głośno po informacjach o premii 250 mln dolarów dla twórców Subnautica 2 i późniejszych doniesieniach o odejściu Teda Gilla z projektu. Dla graczy najważniejsze pozostaje jednak to, czy zespół regularnie dowozi widoczne poprawki.
Kup Subnautica – PC & Mac (Steam)
Kup Subnautica 2 – PC & Xbox Series X|S (Microsoft Store)
W tym sensie Adaptive Measures jest bardziej testem procesu niż testem zawartości. Jeśli aktualizacje mają utrzymać tempo, mały zespół – jak określił go Gallegos – musi jednocześnie poprawiać fundamenty i budować kolejne etapy gry. Największa obietnica nadal leży w Early Accessie, ale patch 1.1 pokaże, czy studio potrafi szybko zamieniać feedback w konkretne zmiany.



