Jeśli mierzyć sukces gracza liczbą śmierci, to społeczność Valor Mortis właśnie zdała egzamin z honorami. W zakończonym właśnie play-teście nowego projektu od rodzimego studia One More Level gracze zginęli ponad 515 tysięcy razy, a mimo to wciąż wracali do walki. Bo Valor Mortis to nie gra dla niecierpliwych – to poligon uporu, refleksu i czystego samozaparcia.
Gracze zginęli pół miliona razy. Valor Mortis to polski hardcore w czystej postaci
Walka z bossem Fencerem zakończyła się klęską w 188 tysiącach prób, a jego stalowe ostrze zebrało więcej dusz niż niejeden boss stworzony przez FromSoftware. Jeszcze gorzej wypadł Lothaire – boss, który sam jeden zabił ponad 200 tysięcy graczy. Mimo to, nie zabrakło zwycięstw, gdzie Fencer padł 22 tysiące razy, a Lothaire 14 tysięcy.
3 miliony zabitych wrogów, setki tysięcy porażek, i masa adrenaliny – to bilans testu, który wygląda jak gotowa kampania marketingowa dla masochistów z duszą wojownika.
Przeczytaj też: Rockstar łamie prawa pracownicze?
Jeśli ta próbka to tylko przedsmak, to pełna wersja może okazać się jednym z najbardziej intensywnych doświadczeń 2026 roku. W Valor Mortis – jak sugerują liczby – śmierć to dopiero początek nauki.
Źródło: X/Twitter



