Fani wampirów odetchnęli – Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 w końcu ma datę premiery. Gra trafi do sprzedaży 21 października 2025 roku. Niestety, wraz z tą wiadomością pojawił się zimny prysznic: nie wszystkie klany będą dostępne od razu.
Najważniejsze informacje
- Premiera Bloodlines 2 już 21 października 2025 – gra dostępna na PC.
- Podstawowe klany: Brujah, Tremere, Banu Haqim i Ventrue; Toreador i Lasombra wymagają płatnego DLC Shadows and Silk.
- Polscy gracze zapłacą więcej – podstawowa wersja kosztuje 274,99 zł, podczas gdy w euro jest tańsza o ponad 7%.
- Po burzliwej produkcji gra skupia się na dynamicznej akcji, mniej na głębokim RPG – fani klasyki mogą poczuć rozczarowanie.
Klany w Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 za paywallem
Podstawowa edycja gry pozwoli wybrać jedynie spośród czterech klanów: Brujah, Tremere, Banu Haqim oraz Ventrue. Jeśli marzyliście o wcieleniu się w uwodzicielskiego Toreadora albo mrocznego manipulatora z klanu Lasombra, musicie zapłacić ekstra. Obie frakcje trafiły do płatnego DLC Shadows and Silk, które znajdziemy w edycji Premium, a ta z kolei jawi się ceną 415,99 zł.
Wybór klanu w Bloodlines 2 determinuje styl rozgrywki i stopień trudności. Brujah specjalizują się w brutalnych starciach wręcz, Ventrue łatwiej prowadzą rozgrywkę dzięki zdolnościom kontroli umysłów, a Banu Haqim to wymagający eksperci od cichych zabójstw. Każda frakcja to inny zestaw umiejętności, klimat i tożsamość bohatera.
Dlatego ograniczenie dostępu do Toreadorów i Lasombra wywołało sporo krytyki – zwłaszcza że obie frakcje są wyjątkowo barwne. Lasombra słyną z manipulowania cieniem i religijnych intryg, a Toreadorzy od wieków uchodzą za wampirzych artystów, uwodzicieli i mistrzów uwagi. Wielu graczy uważa, że powinny być dostępne od razu, a nie chowane za dodatkową opłatą.
Nie jest tajemnicą, że Bloodlines 2 ma za sobą burzliwą historię produkcji. Gra była kilkukrotnie opóźniana, zmieniała zespoły deweloperskie i długo pozostawała w zawieszeniu. W efekcie, jak twierdzą pierwsi recenzenci, twórcy mocno uprościli projekt – zamiast głębokiego RPG mamy dynamiczną akcję i bardziej bezpośrednią rozgrywkę. To może spodobać się fanom tempa i walki, ale rozczarować tych, którzy liczyli na duchowego spadkobiercę pierwszego Bloodlines.
Polacy jak zwykle zapłacą drożej…

Polscy gracze ponownie są ofiarą niesprawiedliwego przelicznika walut na Steam, co było wielokrotnie nagłaśniane przez akcję PolishOurPrices. Za podstawową wersję gry zapłacimy 274,99 zł, co plasuje nas na drugim miejscu najwyższej ceny. Cena gry w euro wynosi 255,12 zł, co oznacza niższą cenę aż o 7,22%. Amerykańscy gracze również mają szczęście – cena wynosi 219,08 zł, co przekłada się na niższy wydatek względem Polaków o 20.33%.
Premiera już 21 października 2025 roku. Czy opłaca się inwestować w droższą edycję i dodatkowe klany? Na razie trudno to ocenić, ale nic dziwnego, że praktyka wzbudziła kontrowersje wśród graczy.



