Studio MachineGames – znane z odnowienia serii Wolfenstein i niedawnego Indiana Jones and the Great Circle – oficjalnie potwierdza zamiar powrotu do alternatywnego uniwersum nazistowskiego terroru. Dyrektor studia Jerk Gustafsson zapewnił w lutym 2026 roku, że zespół planuje dokończyć trylogię o B.J. Blazkowiczu, choć termin premiery pozostaje tajemnicą.
MachineGames oficjalnie potwierdza. Powstanie Wolfenstein 3 kończący trylogię
MachineGames od początku swojej przygody z serią Wolfenstein planowało ambitną trylogię. Jerk Gustafsson ujawnił w wywiadzie dla GI.Biz z 5 lutego 2026 roku, że już w pierwszych tygodniach prac nad Wolfenstein: The New Order studio nakreśliło wizję trzech gier o Williamie Josephie B.J. Blazkowiczu. To pokazuje, że historia protagonisty od zawsze miała mieć wyraźny początek, środek i zakończenie.
Naszą intencją zawsze był powrót do Wolfensteina. Chcieliśmy dokończyć trylogię. A to, kiedy to zrobimy, jest czymś, czego nie chcę komentować. Może to być teraz, może być później, ale nie skończyliśmy z tym. Tylko tyle mogę powiedzieć.
~ Jerk Gustafsson
To nie pierwsze deklaracje studia na ten temat – twórcy już we wrześniu 2025 roku – podczas premiery dokumentu NoClip poświęconego historii The New Order i The New Colossus – podkreślali swoje plany dotyczące trzeciej części.
Seria Wolfenstein to jedna z najstarszych i najbardziej wpływowych marek w gatunku FPS, a jej korzenie sięgają lat 80. XX wieku. Jednak to właśnie MachineGames, założone przez byłych pracowników szwedzkiego Starbreeze Studios, tchnęło w nią nowe życie w 2014 roku.
Wolfenstein: The New Order zapoczątkował nową erę serii, przenosząc akcję do alternatywnej historii, w której III Rzesza wygrała II wojnę światową dzięki zaawansowanej technologii. Gra została wydana 20 maja 2014 roku na platformy PlayStation 3, PlayStation 4, Xbox 360, Xbox One oraz PC i zdobyła uznanie krytyków.
Kontynuacja – Wolfenstein II: The New Colossus – przeniosła akcję do okupowanej przez nazistów Ameryki roku 1961, rozwijając historię B.J. Blazkowicza pięć miesięcy po wydarzeniach z pierwszej części. Gra została wydana 27 października 2017 roku.
Jak sukces Indiana Jones wpłynie na nową odsłonę przygód Blazkowicza?
Po premierze Indiana Jones and the Great Circle w 2024 roku studio udowodniło swoją wszechstronność, wychodząc poza swoją strefę komfortu. Tytuł zdaniem krytyków pokazał, że MachineGames potrafi z sukcesem tworzyć nie tylko linearne strzelanki, ale także gry oparte na skradaniu, zagadkach i eksploracji.
W 2026 roku MachineGames pracuje nad wydaniem wersji Indiana Jones and the Great Circle na Nintendo Switch 2.
Zanim Gustafsson oficjalnie potwierdził plany studia, media branżowe już donosiły o pracach nad Wolfenstein 3. W styczniu 2026 roku portale branżowe – takie jak Windows Central i Kotaku – informowały, powołując się na swoje źródła, że MachineGames rozwija nową część serii. Te same źródła wspominały także o planach stworzenia aktorskiego serialu opartego na uniwersum Wolfenstein, który miałby być produkowany przez ten sam zespół, co serial Fallouta na Prime Video.
Serial aktorski w uniwersum Wolfenstein to niezwykle ciekawy pomysł, zwłaszcza biorąc pod uwagę sukces adaptacji Fallout. Alternatywna historia, w której naziści wygrali wojnę, oferuje bogate możliwości narracyjne i wizualne, które mogłyby przyciągnąć szeroką publiczność poza graczami.
Choć studio posiada jasną wizję kontynuacji Wolfenstein, decyzje dotyczące priorytetów projektowych należą ostatecznie do Xboxa, który jest właścicielem Bethesda Softworks – wydawcy gier MachineGames. Niemniej pasja zespołu do dokończenia historii B.J. Blazkowicza jest widoczna, a sukces komercyjny The New Order i The New Colossus sprawia, że trzecia część wydaje się realistyczna.
Przeczytaj również: GTA 6 zachęci graczy do zakupu nowej konsoli
Z perspektywy biznesowej dokończenie trylogii ma sens – fani serii czekają na zamknięcie historii od 2017 roku, a marka Wolfenstein pozostaje rozpoznawalna. Sukces Indiany Jonesa pokazał, że studio jest w doskonałej formie, co może przekładać się na jeszcze większe oczekiwania wobec trzeciej części.
Źródła: Gamespot, Eurogamer, TheGamer



