Xbox Game Pass miał stracić miliony subskrybentów po 50-procentowej podwyżce ceny Ultimate, co przyznał Matthew Ball podczas The Game Business Live na Summer Game Fest 2026. Microsoft obniżył później część zmian, ale równocześnie mocniej wiąże przyszłość Xboxa z ekskluzywnymi grami i sprzętem.
Czy Xbox Game Pass stracił miliony subskrybentów po podwyżce?

Według Wccftech Matthew Ball – nowy szef strategii Xboxa – przyznał podczas The Game Business Live, że po dużej podwyżce Game Pass stracił miliony subskrybentów. Nie podał dokładnej liczby, ale mowa o reakcji na wzrost ceny Game Pass Ultimate o 50%, do 30 dolarów miesięcznie.
To ważne nie tylko z perspektywy samego abonamentu. Podwyżka miała uderzyć w skalę usługi, czyli w ten element, który przez lata był głównym argumentem Microsoftu w rozmowie o wartości Xboxa. W tle jest też chaos komunikacyjny: po zmianach użytkownicy mieli tak masowo anulować subskrypcje, że przeciążona została strona rezygnacji.
Z tekstu wynika, że nowy zespół kierowany przez Ashę Sharmę częściowo wycofał się z ostrej podwyżki. Korekta nie była jednak prostym powrotem do starego modelu, bo usługa zmieniła się także treściowo: z Game Pass Ultimate usunięto nowe gry Call of Duty dostępne premierowo w abonamencie.
To przesuwa ciężar dyskusji z samej ceny na pytanie o zaufanie. Jeśli część graczy anulowała subskrypcję po podwyżce, sama późniejsza obniżka nie musi automatycznie przywrócić dawnych nawyków. Ten kontekst łączy się z ofertą abonamentu, w której majowy Game Pass z Forzą Horizon 6 pokazywał, jak mocno wartość usługi zależy od rozpoznawalnych premier.
Dlaczego Xbox wraca do ekskluzywnych gier?
Ball miał też doprecyzować, że nowa strategia ekskluzywności nie kończy się na kilku wyjątkach. Po wypowiedzi Matta Booty’ego o decyzjach podejmowanych „case-by-case” Microsoft ma budować stały strumień tytułów, które wzmacniają sens posiadania konsoli Xbox. Gears of War: E-Day i Clockwork Revolution nie mają być jednorazowymi gestami.
To pasuje do ostatnich ruchów firmy. Powrót mocniejszej ekskluzywności można zestawić z sytuacją, w której Gears of War: E-Day zostało pokazane jako konsolowy argument Xboxa. Dla graczy to jednak zmiana napięcia: Microsoft przez lata oswajał rynek z multiplatformowością, a teraz próbuje odzyskać wartość własnego sprzętu.
Największy problem nie leży w samej liczbie utraconych subskrybentów, bo tej Ball nie ujawnił. Chodzi o sygnał, że gracze potrafią zareagować szybko, gdy cena abonamentu zaczyna rozmijać się z ich poczuciem wartości. Game Pass przestaje być oczywistą odpowiedzią na każde pytanie o Xboxa.
Microsoft może próbować odbudować argument sprzętowy ekskluzywnymi grami, ale ta droga ma własne ryzyko. Gdy Fable po przesunięciu dostało termin na luty 2027 roku, dobrze było widać, że strategia zależy od kalendarza. Jeśli gry nie dowiozą regularności, abonament i sprzęt będą ciążyć sobie nawzajem zamiast się wzmacniać.



