Shawn Layden – były szef PlayStation – oraz Jon Kimmich, związany z pierwszym Xboxem, twierdzą, że Microsoft nie może traktować sprzętu, Game Passa, dystrybucji PC i wydawania gier na wszystkich platformach jako równorzędnych priorytetów. Ich komentarze pojawiają się w trakcie największej restrukturyzacji w historii działu.
Xbox musi wybrać między platformą a rolą globalnego wydawcy

Wccftech zestawił dwie wypowiedzi byłych menedżerów. W wywiadzie dla Eurogamera Layden argumentuje, że Microsoft ma przed sobą dwie rozchodzące się drogi: rywalizację z PlayStation jako platforma albo rolę jednego z największych wydawców wieloplatformowych.
Logika platformy opiera się na treściach, które przyciągają odbiorców do konkretnego sprzętu i sklepu. Logika wydawcy premiuje natomiast możliwie szeroki zasięg sprzedaży. Ekskluzywność wzmacnia platformę, lecz ogranicza przychody z innych urządzeń; wieloplatformowość działa odwrotnie.
Microsoft próbuje dziś łączyć oba modele. Jednocześnie sprzedaje lub usamodzielnia część studiów i ponownie podkreśla znaczenie wybranych produkcji ekskluzywnych. Layden nie postuluje całkowitego porzucenia wydawania gier, lecz wskazuje na potrzebę ustalenia nadrzędnego celu.
Jon Kimmich widzi konflikt pięciu biznesów
Kimmich w tekście dla GamesBeat przypomina, że konsola jest rynkiem dwustronnym: gracze przychodzą po gry; zewnętrzni wydawcy inwestują tam, gdzie znajdują odbiorców. Produkcje first-party miały więc budować zaufanie do całej platformy, nie tylko własną sprzedaż.
Jego zdaniem Xbox próbuje jednocześnie działać jako konsola podobna do PlayStation, usługa subskrypcyjna i konkurent Steama. Do tej listy dochodzą platforma chmurowa oraz rola ogromnego wydawcy własności intelektualnych. Problemem nie jest liczba działalności, lecz brak jasnej hierarchii między nimi.
Najbardziej spornym elementem pozostaje Game Pass. Publicystyczna teza Kimmicha wiąże napięcia z kosztami treści i spowolnieniem wzrostu subskrypcji. Także lokalne dane o utracie części abonentów Game Passa pokazują, dlaczego sama skala katalogu nie rozwiązuje problemu rentowności.
Reset Xboxa ma obniżyć koszty, ale nie definiuje marki
Asha Sharma w oficjalnym komunikacie o resecie zapowiedziała około 3200 zwolnień w roku fiskalnym 2027, odejście czterech studiów spod dotychczasowego zarządu i redukcję wydatków na dostawców o 50%. Napisała również, że działalność Xboxa nie jest zdrowa, a wcześniejsze inwestycje nie przyniosły wzrostu w oczekiwanym tempie.
Restrukturyzacja odpowiada na koszty i złożoność organizacji, ale nie rozstrzyga sporu o centralną funkcję Xboxa. Samo zmniejszenie zespołów nie mówi graczom ani partnerom, czy pierwszeństwo będą miały konsole, szeroka dystrybucja gier, abonament czy połączenie tych elementów podporządkowane jednemu modelowi.
To szczególnie ważne po wcześniejszych doniesieniach o możliwym wydzieleniu Xboxa ze struktur Microsoftu i po resecie ogłoszonym przez Ashę Sharmę. Opinie Laydena i Kimmicha nie są prognozą finansową ani oficjalnym planem firmy. Są ostrzeżeniem, że oszczędności nie zastąpią decyzji o tym, które części biznesu mają wspierać pozostałe.



