Zero Parades: For Dead Spies wygląda jak duchowy spadkobierca Disco Elysium, bo twórcy z ZA/UM nie zmienili swojego podejścia do opowiadania historii. Mimo kontrowersyjnych odejść kluczowych postaci studio twierdzi, że zachowało ciągłość zespołu.
Zero Parades: For Dead Spies – nowe RPG od ZA/UM w klimacie Disco Elysium
Wystarczy rzut oka na Zero Parades: For Dead Spies, by dostrzec uderzające podobieństwa do Disco Elysium. To izometryczna gra ze stylową oprawą artystyczną, w której dialogi wyświetlane są pionowo po prawej stronie ekranu. Gra oferuje system Conditioning, który replikuje funkcje Myśli z Disco Elysium. Historia ma być głęboko polityczna i introspektywna, a system umiejętności przybiera formę świadomego wewnętrznego monologu komentującego wybory gracza i świat wokół niego.
Jim Ashilevi – scenarzysta i reżyser dubbingu w ZA/UM – wyjaśnił, dlaczego studio nie zdecydowało się na nowy kierunek dla Zero Parades. Miałoby sens pójście w całkowicie innym kierunku, gdyby cały zespół składał się z nowych talentów. Ale ponieważ tak duża liczba kluczowych osób, które zbudowały Disco Elysium, jest tutaj, by budować Zero Parades, nie miało dla studia sensu ignorowanie tej części doświadczenia jako amatorskich twórców gier i zaczynanie uczenia się nowych sposobów opowiadania historii.
Allen Murray – szef studia ZA/UM – szacuje, że około 35% obecnego zespołu to osoby, które pracowały nad oryginalną wersją Disco Elysium lub wydaniem Final Cut. Studio zatrudnia obecnie około 90 osób.
Dla niektórych fanów Disco Elysium to nakładanie się może budzić dyskomfort. W 2022 roku reżyser gry Robert Kurvitz i dyrektor artystyczny Aleksander Rostov – kluczowe postaci odpowiedzialne za wygląd, klimat i wizję cenionego RPG – byli wśród pracowników, którzy opuścili studio w sposób niedobrowolny. ZA/UM twierdził, że zostali zwolnieni za niewłaściwe zachowanie, podczas gdy Kurvitz i Rostov oskarżyli głównych udziałowców firmy o oszustwo.

Wielu fanów uważa zwolnionych za ofiary korporacyjnego spisku. Ci sami fani mogą być teraz zaniepokojeni faktem, że studio buduje następcę Disco Elysium w oparciu o tak podobne fundamenty projektowe bez udziału tych oryginalnych twórców.
Ashilevi podkreślił, że zespół wciąż składa się z tych samych ludzi o tych samych zainteresowaniach. Rzeczy, które interesują twórców w świecie gier wideo, ale także w innych mediach – w filmie, literaturze i teatrze – nie zmieniły się. Studio kieruje się intuicją i podąża za swoimi obsjesjami, które były obecne w Disco Elysium i będą obecne również w Zero Parades, głównie z powodu tego, że to te same osoby budowały ten świat.
Jesteśmy tu po to, by pisać więcej historii. Tylko po to tu jesteśmy. I jeśli to denerwuje ludzi lub sprawia, że czują się ostrożni, w porządku. Ale niedługo wychodzi nowa gra i mam nadzieję, że ją sprawdzicie. A jeśli wam się nie spodoba, to też w porządku. To całkowicie w porządku.
~ Jim Ashilevi
Pirot przyznał, że rozumie, dlaczego niektórzy ludzie mogą mieć wątpliwości odnośnie odejścia Kurvitza, Rostova i innych. Nie do niego należy mówienie im, co mają myśleć lub czuć. Studio próbuje opowiedzieć niesamowitą historię, a wszystko, co może zrobić, to mieć nadzieję, że gdy Zero Parades będzie gotowe, ludziom wystarczy to spodoba, by zobaczyć, kim są jako grupa.
Przeczytaj również: Riot Games zwalnia połowę zespołu odpowiedzialnego za 2XKO
ZA/UM planuje wydać Zero Parades w tym roku. To szpiegowskie RPG o walce o władzę i porażkach. Zespół ma nadzieję, że gra będzie wyróżniać się od Disco Elysium bez całkowitego wymyślania koła na nowo. Tylko czy uda się to powtórzyć w warunkach, gdzie 2/3 twórców odeszło ze studia.
Źródło: IGN



