Days Gone wydane w 2019 roku jeszcze na PlayStation 4 okazało się dość ciekawą produkcją. Z jednej strony nie spotkała się ona ze szczególnym zrozumieniem środowiska dziennikarskiego, a z drugiej rozkochała w sobie naprawdę spore grono graczy. Wobec tego i oczywistego sukcesu sprzedażowego oczywistym wydawało się wówczas, że kontynuacja tej serii powstaje.
Rzeczywistość okazała się znacznie mniej kolorowa, bo po ponad 6 latach od tej premiery firma ta nie wydała żadnej gry, a jedyną nową pozycją w ich portfolio jest Days Gone Remastered z 2025 roku. Są jednak tacy, którzy mimo oczywistej stagnacji nadal liczą, że studio to jeszcze dowiezie jakiś świeży tytuł, który ponownie przekona do siebie graczy.
Nadzieją mogła być realizacja nowej gry-usługi, nad którą pracowano do początku tego roku, a który ostatecznie trafił do kosza. Najnowsze informacje przekazane bezpośrednio przez Bend Studio nie pozostawiają złudzeń. Jeśli nadal ktoś czeka na cokolwiek nowego od tych deweloperów, to musi uzbroić się w spore zasoby cierpliwości, albo szykować się na najgorsze.
Twórcy Days Gone zwalniają i przechodzą do nowego projektu
Dokładnie 10 czerwca 2025 roku w godzinach wieczorny, znany i dość renomowany dziennikarz — Jason Shreier — przekazał za pomocą platformy Bluesky informację o poważnych zwolnieniach w Bend Studios. Z ekipą twórców Days Gone miało pożegnać się około 40 osób, co stanowić miało 30% całego zespołu. Decyzje te miały być pokłosiem anulowania kolejnej gry-usługi, tworzonej na zlecenie Sony.
Mimo dość dobrej opinii Shreiera informacje te należało przyjmować wówczas z pewnym dystansem. Okazało się jednak, że na oficjalne potwierdzenie tych wieści nie trzeba było długo czekać.
Tego samego dnia, a dokładnie o 23:15 na oficjalnym profilu Bend Studio na Twitterze/X pojawił się wpis, w którym potwierdzone zostało, że „pożegnano kilku utalentowanych” deweloperów.
Dziś pożegnaliśmy się z kilkoma niezwykle utalentowanymi członkami zespołu, przechodząc do naszego kolejnego projektu. Jesteśmy głęboko wdzięczni za ich udział, bo ukształtowali to, kim jesteśmy, a ich oddziaływanie zawsze będzie częścią naszej historii.
To skomplikowany moment dla naszego zespołu, ale mamy ogromny szacunek dla wszystkich, którzy doprowadzili nas do tego miejsca. Idąc naprzód, pozostajemy zaangażowani w budowanie przyszłości Bend Studio z kreatywnością, pasją i innowacyjnością w tworzonych przez nas tytułach.
Komunikat Bend Studio
Informacje te nie zostały przyjęte przez graczy zbyt dobrze, zwłaszcza w obliczu oczekiwań, że akurat to studio dowiezie kiedyś Days Gone 2. Komentujący z jednej strony złorzeczą na Sony, które nie pozwala deweloperom stworzyć czegoś, co mogłoby pokazać się hitem (wspominane wcześniej DG2), lub zastanawiają się, czy to nie jest, aby ostatni podryg tej ekipy przed nieuchronnym zamknięciem.
Na ten moment oczywiście posiadamy zbyt mało informacji, aby ocenić, czy Bend Studio poradzi sobie z tym kryzysem. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, tak możemy ograniczyć się jedynie do stwierdzenia, że sytuacja jest „rozwojowa”.
Marazm Bend Studios i zmarnowana generacja
Tym jednak, co jest pewne w aktualnej sytuacji, to fakt, że Bend Studios jest na prostej drodze do całkowitego zmarnowania całej dziewiątej generacji konsol. Ostatnią pełnoprawną grą studia jest wspominane na początku tego tekstu Days Gone wydane w roku 2019. Od tamtego czasu deweloperzy nie byli w stanie wydać żadnego tytułu, a kolejne ich projekty lądowały w koszu i doprowadzały do redukcji zatrudnienia.
W obliczu tego obawy niektórych fanów o dalsze losy studia są w pełni uzasadnione. Jak na razie jest to firma, która przez ostatnie pięć lat nie była w stanie dowieźć niczego nowego. Gdyby nie remaster wydany pod koniec kwietnia 2025 roku i kilka angażów jako studio wspierające, to można by powiedzieć, że generowała ona dla Sony wyłącznie starty. Sam ten fakt może doprowadzić do sytuacji, w której kolejne globalne redukcje kosztów skończą się dla tej ekipy tragicznie.
Czy realizacja takiego scenariusza byłaby złą wiadomością? Dla samych zainteresowanych na pewno, ale biznesowo Sony spokojnie będzie mogło taką decyzję obronić. Czy taki scenariusz jest w ogóle możliwy? W obecnej sytuacji nie tyle nie można go wykluczyć, ile nawet trzeba się go spodziewać. Najpewniej wszystko zależeć będzie od nowego projektu i czasu, w którym studio będzie w stanie go zrealizować. Do tego dochodzi jeszcze kwestia cierpliwości włodarzy PlayStation, która zdaje się, że jest na całkowitym wyczerpaniu.
Źródła: Twitter/X, bsky.app
Opracowanie: Własne



