W zasadzie to od dwóch lat obserwujemy bardzo poważny branżowy kryzys. Redukcje etatów, zamykanie projektów i redefiniowanie ram inwestycyjnych w firmach zajmujących się tworzeniem gier to norma, z którą wiele osób się już po prostu pogodziło.
Do tej pory jednak opieraliśmy się na przekazach konkretnych przedsiębiorstw grup deweloperów i prawdziwa skala tego zjawiska była pewną enigmą. Dzięki najnowszemu raportowi przygotowanemu przez Game Developers Conference (GDC) dowiedzieliśmy się nieco więcej na ten temat. Czego więc się dowiedzieliśmy na temat zwolnień w branży growej?
Zwolnienia w branży growej dotknęły coraz więcej osób

W raporcie GDC 2025 poświęcono całą sekcję tematowi zwolnień w branży growej. Autorzy dokumentu przygotowali dokładną analizę, wskazując nie tylko skalę, ale też twarde dane dotyczące m.in. powodów, dla których twórcy gier musieli żegnać się z pracą.
Najważniejszą i najbardziej wyeksponowaną informacją jest jednak ta, która informuje, że w 2024 roku co dziesiąty deweloper gier padł ofiarą zwolnień. Idąc dalej, autorzy wskazują, że aż 41% wszystkich twórców odczuło skutki tego wielkiego przetasowania w sposób pośredni.
W ubiegłym roku większość (53%) twórców gier stwierdziła, że w ich firmach nie było zwolnień: dziś liczba ta spadła do 43%. Więcej deweloperów zauważyło, że zwolnienia dotknęły ich bezpośrednich kolegów (29%) niż pracowników w innych zespołach i działach (18%). Ponadto 4% respondentów zgłosiło, że ich studia zostały zamknięte.
Fragment raportu GDC 2025
A jakie role zostały najbardziej dotknięte przez owe zwolnienia? Zgodnie z treścią raportu najliczniej zredukowaną grupą są osoby zajmujące się narracją (19%), zaraz za nimi są osoby odpowiedzialne za procesy produkcyjne i warstwę wizualną (po 16%). Na trzeciej lokacie znaleźli się programiści (12%).
Redukcje etatów były najłagodniejsze w sektorach game designu (9%) oraz biznesowych i finansowych (6%). Pracownicy tych konkretnych działów byli najmniej dotknięci zredukowaniem etatów, co dla niektórych może wydawać się nieco zaskakujące.
Czemu deweloperzy gier tracą pracę?

W raporcie GDC 2025 znalazły się nie tylko skutki, ale potencjalne przyczyny redukcji etatów wśród deweloperów. W tym przypadku aż 22% pytanych wskazało restrukturyzację, 18% mówiło o spadających przychodach, a 15% wspominało o zmianach w branży i nowych trendach.
Co bardzo ciekawe, 19% z nich przyznało, że pożegnało się z pracą bez podania konkretnych powodów ze strony pracodawców. Jest to dość duży odsetek, który pokazuje, że wiele osób nie wiedziało, co stało za decyzjami włodarzy konkretnych firm.
A co na temat zwolnień sądzą… sami zwolnieni? Osoby, które zostały poproszone o wskazanie konkretnych przyczyn, wskazały dość wiele elementów. Mogą unaocznić inny problem branży, jakim jest niezrozumienie na Lini wydwaca-deweloper. O czym wiec mówią sami zainteresowani?
Przede wszystkim wskazuje się tutaj na postcovidową redukcję etatów, bo aktualnie nie potrzeba aż tylu osób do prac nad grami. Twórcy gier przyznają też, że nie bez znaczenia są rosnące koszta produkcji, ale i chciwość firm nastawionych wyłącznie na zysk.
W tej branży stawiamy niemożliwe do osiągnięcia cele, a potem zwalniamy wszystkich, gdy okazują się one rzeczywiście niemożliwe. Musimy zacząć stosować metody lean i agile, zamiast za każdym razem celować w nierealistyczne marzenia.
Fragment raportu GDC 2025
Nieciekawie wyglądają też perspektywy na nową pracę w branży i raport GDC także to unaocznił. Zwolnieni deweloperzy niekiedy zmuszeni są się przebranżowić, a ci, którzy zdecydowali się pozostać, muszą godzić się na znacznie niższe stawki lub pogodzić się bezrobociem.
Z raportu GDC 2025 wyłania się nam obraz branży, która faktycznie ponosi dość duże koszta zbytnie wzrostu, którego nie była w stanie utrzymać. Przy tym wszystkim da się zauważyć, że na 2024 roku zwolnienia nie muszą się kończyć, zwłaszcza jeśli duzi wydawcy i podległe im studia nadal będą realizować te same strategie.
Źródło: Raport GDC 2025
Źródło grafiki głównej: Midjourney



